Nabój kaliber 9 mm 8 lutego policjanci z Siemiatycz wszczęli postępowanie w sprawie nielegalnego posiadania amunicji. Tego dnia funkcjonariusze wylegitymowali w Kajance mężczyznę, znajdując u niego nabój pistoletowy kaliber 9 mm.
Zniszczone okno Od 11 lutego trwa postępowanie przygotowawcze w sprawie zniszczenia mienia. Chodzi o uszkodzone elementy okna w jednym z domów przy ul. Konopnickiej w Siemiatyczach. Być może sprawcy próbowali włamać się do środka. Straty wyniosły ok. 1.200 zł. Do zdarzenia doszło w okresie od 30 listopada 2008 r. do 12 styczna. Postępowanie zostało wszczęte po czynnościach wyjaśniających.
Uratowali zdrowie lub życie W ciągu trzech ostatnich tygodni policjanci odwieźli do domów 4 osoby, których życie lub zdrowie było zagrożone. Osoby te znajdowały się po wpływem alkoholu i leżały na ziemi lub na śniegu.
Jeden nietrzeźwy W dniach od 6 do 12 lutego wpadł jeden nietrzeźwy kierowca. Było to 10 lutego, przed godz. 13.00, w Dziadkowicach. Prowadził samochód marki Rover. Wynik - 1,9 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Pobicie W czwartek, 12 lutego, wieczorem, policjanci zatrzymali trzech sprawców pobicia 40-letniego mężczyzny. Zatrzymani mieszkańcy Siemiatycz są w wieku: 20, 23 i 25 lat. Do wyjaśnienia sprawy przebywali w policyjnym areszcie. Poszkodowany jest ich znajomym. Napastnicy zaatakowali go w jednym z domów przy ul. Słowiczyńskiej w Siemiatyczach, kiedy razem spożywali alkohol. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że powodem zatargów były wcześniejsze nieporozumienia. Kiedy doszło do sprzeczki, jeden z młodych mężczyzn, z niewiadomej przyczyny, wstał i zaczął bić poszkodowanego. Prawdopodobnie po chwili do ataku przystąpili jego koledzy. 40-latkowi udało się uciec do szafy, skąd przez komórkę powiadomił policję. Kiedy napastnicy stwierdzili, że pokrzywdzonemu wystarczy już ciosów, wyszli z domu. Kilkadziesiąt minut później policjanci ich zatrzymali. Lekarz stwierdził u poszkodowanego złamanie żebra, uszkodzenie płuca i ogólne potłuczenia ciała. Napastnikom za pobicie grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Kolizje na śliskich drogach 3 kolizje zdarzyły się we środę, 11 lutego, w tym dwie na trasie Siemiatycze - Dziadkowice. W jednym przypadku ciężarówka wpadła w poślizg, po czym jej naczepa zahaczyła o opla, w drugim - samochód osobowy wjechał do rowu w okolicy Leśniczówki. Trzecia kolizja z tego dnia, to potrącenie sarny koło Klekotowa. 2 kolizje zdarzyły się 8 lutego (niedziela) - na skrzyżowaniu ul. Grodzieńskiej i 11 Listopada samochód osobowy wjechał w tył innego pojazdu, a na ul. Mickiewicza auto uderzyło w inny samochód podczas cofania. Też dwie kolizje policjanci zanotowali 10 lutego (wtorek). W Skiwach Małych kierowca samochodu osobowego nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu innemu pojazdowi, a przed rondem na Zamościu w Siemiatyczach samochód dostawczy wyprzedzał samochód osobowy i zahaczył o niego. 12 lutego (środa), rankiem, pod samochód osobowy wbiegła sarna. Wszyscy sprawcy kolizji, oprócz zdarzeń z sarnami, zostali ukarani mandatami. Największe mandaty - 500 zł otrzymali kierowcy, którzy spowodowali kolizje w Skiwach i przed rondem na Zamościu.
Oskarżony policjant Wracamy do sprawy policjanta z siemiatyckiej komendy, który w ubiegłym roku był świadkiem lub uczestnikiem kolizji. Poszkodowany w tej sprawie twierdzi, że funkcjonariusz był wtedy nietrzeźwy i prowadził samochód. Do tego samego wniosku doszła prowadząca to postępowanie białostocka prokuratura, która oskarżyła funkcjonariusza o jazdę pod wpływem alkoholu. Policjant był zawieszony w swoich obowiązkach, ale okres zawieszenia już się skończył, więc wrócił do pracy. Jak nas poinformował rzecznik siemiatyckiej policji - funkcjonariusz będzie pracował do momentu wydania przez sąd prawomocnego wyroku, jak również w przypadku uniewinnienia. Jeśli zaś sąd wyda prawomocny wyrok skazujący, policjant prawdopodobnie straci pracę.
Komentarze