Wieczorem 22 sierpnia pijany mieszkaniec województwa śląskiego pomylił zjazd z ronda na Wesce i zamiast do Warszawy pojechał w stronę granicy z Białorusią.
Ok. godz. 20.00 w Koterce funkcjonariusze Straży Granicznej z Mielnika chcieli zatrzymać do kontroli renaulta na poznańskich numerach rejestracyjnych. Kierowca nie zatrzymał się mimo dawanych sygnałów. Pojechał w stronę szlabanu na granicy. Kilkadziesiąt metrów przed tym szlabanem zjechał do rowu i uderzył w drzewo. Doznał niewielkich obrażeń ciała. Karetka zabrała go do szpitala w Siemiatyczach. Okazało się, że był nietrzeźwy (wynik - 2,1 promila alkoholu). Jak tłumaczył później policjantom, nie zatrzymał się na wezwanie pograniczników, bo ich nie zauważył i myślał, że jedzie do Warszawy. Miejsce wypadku zabezpieczali strażacy Zakładowej Straży Pożarnej z Adamowa oraz JRG Siemiatycze.
Cezary Klimaszewski, Jacek Stanisław Wasilewski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Komentarze