W lutym ubiegłego roku pisaliśmy o elektrowni wodnej na siemiatyckim zalewie, którą miałoby wybudować siemiatyckie Przedsiębiorstwo Komunalne. Teraz wiemy, że nad zalewem powstanie elektrownia wykorzystująca energię wodną i słoneczną.
Na początku z obawami opowiadał nam o inwestycji prezes PK Bogusław Zduniewicz:
- Z obawami, bo pokutował pogląd, że inwestycje w energetykę odnawialną są zbyt skomplikowane, zarówno z technicznego, logistycznego, ekonomicznego i prawnego punktu widzenia. Druga sprawa to co innego wiadomości, co innego praktyka. Po zakończeniu budowy naszej biogazowni, a co za tym idzie zdobyciu doświadczenia w zakresie produkcji energii elektrycznej z OZE (odnawialnych źródeł energii), po poznaniu mechanizmu działania Towarowej Giełdy Energii w zakresie obrotu praw majątkowych – tzw. Żółtych i Zielonych Certyfikatów(mechanizmów wsparcia produkcji energii elektrycznej z OZE), a przede wszystkim zauważenia pierwszych korzyści na rzecz ochrony środowiska, jak i tych materialnych, z pełną odwagą i odpowiedzialnością chcę obalić ten mit. Inwestycje w OZE będą się opłacały jeszcze bardzo długo, bardzo długo też będzie co przy OZE robić. Oczywiście jak przy każdej inwestycji, są pewne ryzyka, których nie da się przewidzieć w chwili jej tworzenia, a mam tutaj na myśli prace nad projektem prawa wodnego, które zamierza z dniem 1 stycznia 2017 roku wprowadzić opłaty za korzystanie z każdego rodzaju wód, w tym tej płynącej w zalewie, ale moja wiedza jest tylko na temat tych zmian, a nie stawek konkretnych opłat.
Będąc przekonanym, że obowiązkiem każdego jest działanie na rzecz ochrony środowiska, mając już bagaż doświadczeń, ale też ambicje rozwoju i świadomość, że wiele dotacji unijnych wesprze efektywne i dobrze przemyślane inwestycje w odnawialne źródła energii, PK podjęło się realizacji elektrowni wodnej, w połączeniu ze słoneczną:
- Analizując uwarunkowanie terenu, w tym sąsiedztwo SUW (stacji ujęcia wody), dostępności do źródeł energii pierwotnej (czyli właśnie wody i słońca) i możliwości ich wykorzystania zdecydowaliśmy o zasadności budowy takiej hybrydy OZE z wykorzystaniem na własne potrzeby, m.in. na zasilanie SUW - mówi Zduniewicz. - Nasza hybryda wykorzysta jako źródło pierwotnej energii; hydroenergię ze spadu wody na tamie oraz energię słoneczną (poprzez ogniwa fotowoltaiczne) w generatorze prądu zamieni, przekonwertuje do czystej postaci energii sieciowej - elektrycznej z wykorzystaniem do napędzania pomp głębinowych, hydroforni i innych urządzeń niezbędnych do produkcji wody dla mieszkańców Siemiatycz. Przez co spadną koszty utrzymania stacji.
Ale to nie jedyna korzyść dla mieszkańców naszego miasta:
- Przedsiębiorstwo jest spółką miejską i nie zapominamy o mieszkańcach całych Siemiatycz. W inwestycji przewidzieliśmy również coś zarówno dla lokalnej społeczności, jak i turystów, coraz częściej odwiedzających i odpoczywających nad siemiatyckim zalewem. W ramach projektu i budowy zaplanowane jest ustawienie przy miejscach parkingowych (okolice "Wodnika") automatów do bezpłatnego poboru wody i energii. Przy współpracy z burmistrzem Siemiatycz, Piotrem Siniakowiczem urządzone będą miejsca parkingowe dla zestawów campingowych, umożliwiające całodobowy serwis, zarówno wypoczywającym nad zalewami, jak i podróżującym przez nasze miasto. Nie chciałbym za bardzo wybiegać w przyszłość, wolałbym mile zaskoczyć już na etapie budowy. Ale planujemy wspólnie z burmistrzem również inne formy korzyści z małej słoneczno-wodnej elektrowni.
Przedsiębiorstwo posiada prawomocne decyzje administracyjne: o środowiskowych uwarunkowaniach, o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, umowę na korzystanie z rzeki i wód płynących. Trwa postępowanie w sprawie pozwolenia na budowę i przyłączenia do sieci. Kiedy więc realnie rozpocznie się budowa? I jak obecnie kształtuje się szacunkowy koszt budowy takiej elektrowni? Była mowa o około 350 tys. zł.
- Zamierzeniem i ambicją spółki jest sięgnięcie po praktycznie ostatnie dotacje europejskie na inwestycje w OZE. Do 15 lipca mamy czas, aby złożyć do Urzędu Marszałkowskiego wniosek o środki unijne. Rozstrzygnięcie konkursu planowane jest na koniec października. O terminie rozpoczęcia prac budowlanych wolę dzisiaj nie mówić, gdyż jest to zależne od szeregu czynników: przyznania i wielkości uzyskanej dotacji czy też od sukcesu realizacji inwestycji na ten rok w zakresie sieci kanalizacyjnych i cieplnych, co stanowi dość poważny wydatek spółki. Mimo powyższych niewiadomych planujemy jednak, aby od początku przyszłego roku ruszać z budową elektrowni wodnej i słonecznej. Co do budżetu budowy na dzisiaj szacuje się kwotę około 800 tys. netto.
Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot JN
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze