Wyższe Seminarium Duchowne w Drohiczynie istnieje od 1957 roku. O funkcjonowaniu Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Drohiczyńskiej rozmawiamy z rektorem, księdzem kanonikiem Leszkiem Gardzińskim. - Skąd pochodzą kandydaci na księży? - Każde seminarium diecezjalne - mówi rektor - kształci kandydatów na księży pochodzących z terenu diecezji. W naszym przypadku są to młodzi ludzie pochodzący oczywiście z poszczególnych parafii diecezji drohiczyńskiej. Ale istnieją również wyjątki. Zgłaszają się chętni z innych regionów Polski, bo każdy młody człowiek wstępujący do seminarium ma prawo wyboru miejsca swojej nauki, a także seminarium w innej diecezji. Od pewnego czasu studiują w naszym seminarium również kandydaci do kapłaństwa pochodzący z Białorusi, co jest wynikiem umowy z kardynałem Kazimierzem Świątkiem Administratorem Apostolskim diecezji pińskiej i metropolitą archidiecezji mińsko - mohylewskiej. Dodatkowo w naszym seminarium mają możliwość kształcenia się grekokatolicy z Białorusi, których w zakończonym niedawno roku akademickim było u nas pięciu. Jednak główne grono naszych kleryków stanowią osoby z terenu diecezji drohiczyńskiej. Są to młodzi ludzie najczęściej tuż po szkole średniej. Ale zdarza się, że słysząc głos powołania, zgłaszają się do nas osoby również po studiach, bądź w ich trakcie. - Jakie wymogi stawia się kandydatowi na kleryka? - Kandydat musi odczuć głos powołania. Nie ma osób, które wstępują do seminarium i uczą się w nim, aby tylko zdobyć zawód. Kandydat musi być przekonany o swojej decyzji, musi usłyszeć ten wewnętrzny głos Boga, który wzywa go do poświęcenia się w kapłaństwie służąc Bogu i ludziom. Musi mieć zapał, energię, wewnętrzną radość, pragnienie podążania za Chrystusem. To jest najistotniejsze. Zapał do tego nie może pozostać w sferze słów, lecz w sferze codziennej postawy w życiu. - Czego uczą się klerycy? - Przygotowanie do kapłaństwa obejmuje cztery dziedziny: formację ludzką przejawiającą się w postawie szacunku i miłości wobec każdego człowieka - traktowanie siebie i każdego innego jako osoby; formację intelektualną - zdobywanie wiedzy, kształcenie; formację duchową - kształtowanie życia duchowego, staranie się o zjednoczenie z Bogiem i poszukiwanie Jezusa, praca nad własnym charakterem oraz formację duszpasterską - przygotowanie do pracy duszpasterskiej, są to praktyki na parafiach, ćwiczenia homiletyczne oraz katechezy w szkole. Kleryk musi więc ukształtować w sobie jak najwięcej tych cech kapłańskich, które okażą się niezbędne w dalszej pracy. Także oprócz powołania, trzeba jeszcze pracować nad sobą, poddać się tym formacjom i wykazać przede wszystkim przygotowanie duchowe. - Jak spędzają wolny czas? - Poza wykładami i całym porządkiem dnia, w ramach formacji ludzkiej, w godzinach popołudniowych jest czas na rekreację i wtedy klerycy na przykład grają w piłkę, spacerują lub zajmują się pracami porządkowymi na terenie seminarium, utrzymują czystość.
- Ilu kandydatów na księży zgłasza się co roku do seminarium? - Nie mamy limitów przyjęć, nie ma również określonej co roku liczby kandydatów. Raz jest ich mniej, innym razem więcej. Co roku są to różne liczby. Obecnie, w kończącym się roku akademickim w naszym seminarium studiowało ponad 60 kleryków. Wśród nich kilku z Białorusi oraz jeden z Włoch.
- Jak wypada seminarium w Drohiczynie pod względem powołań na tle pozostałych seminariów w kraju? - W tym roku na konferencji Episkopatu Polski została podana ilość wiernych w diecezji przypadających na jednego kleryka. Jest to najbardziej miarodajny wskaźnik ukazujący zakres tego zjawiska w kraju oraz w poszczególnych diecezjach. Otóż diecezja drohiczyńska posiada najwyższy w kraju wskaźnik. A więc co do ilości wiernych, mamy najwięcej kleryków. Biorąc pod uwagę potrzeby naszej diecezji, liczba kleryków jest wystarczająca, ale patrząc na cały Kościół w świecie, to tych powołań nigdy nie jest za dużo, bo przecież księża mogą wyjeżdżać do pracy duszpasterskiej za granicę, na misje czy też z pomocą duszpasterską. - Czy każdy kończący seminarium może wyjechać za granicę? - Jeśli ma pragnienie, odczuwa powołanie misyjne, nie ma barier językowych i zdrowotnych, to za zgodą księdza biskupa może jechać na misje. W tym roku możemy wysłać dwóch księży do USA i trzech do Turcji. Poza tym nasi absolwenci pracują w Ameryce Środkowej, Południowej i za wschodnią granicą. W przypadku krajów europejskich, wyjazdy spowodowane są zbyt małą ilością powołań w tych krajach. - Czy w seminarium można studiować zaocznie? - Nie można ani zaocznie, ani wieczorowo. Klerycy nie uczą się po to, żeby tylko skończyć seminarium i uzyskać tytuł magistra teologii, ale przede wszystkim przygotowują się do kapłaństwa i pracy w kościele. - Czy są problemy w Seminarium? - Zawsze tam, gdzie znajdują się młodzi ludzie, istnieje większe prawdopodobieństwo, że mogą powstać problemy. Tutaj zaczyna się praca z regulaminem, nad dyscypliną i charakterem. Jeżeli młody człowiek znajdzie już na początku pobytu w seminarium cel oraz motywację do poświęcenia się i z zapałem będzie wypełniał założenia pracy w seminarium, to łatwiej będzie o zachowanie dyscypliny. Jeżeli ktoś przychodzi do seminarium z pozytywnym nastawieniem i chce jak najlepiej przygotować się do kapłaństwa, to nie powinno być problemów z dyscypliną lub czymkolwiek innym. - Kto podejmuje decyzje o opuszczeniu przez kleryka seminarium? - Klerycy zazwyczaj rezygnują sami, kiedy dochodzą do przekonania, że to nie jest ta droga. Trudny proces realizacji powołania może zmusić młodego człowieka do wniosku, że to nie jest jego miejsce. Wtedy występuje z seminarium, ale to zdarza się bardzo rzadko. Poza tym przełożeni mogą zauważyć, ze kandydat mało angażuje się w realizowanie powołania, nie daje sobie rady z obowiązkami i wówczas mogą podjąć decyzję o opuszczeniu seminarium przez kandydata na księdza. - W seminarium pracuje rektor i... - Prefekt, dwóch ojców duchownych, dyrektor administracyjny oraz ok. 20 profesorów i wykładowców. Na czele Seminarium stoi Ordynariusz Diecezji Drohiczyńskiej Biskup Antoni Pacyfik Dydycz, a wszyscy w Seminarium pracują z nominacji biskupa. - A jak długo ksiądz pracuje w Seminarium ? - Od dziewięciu lat. Przez cztery lata pełniłem funkcję prefekta wychowawcy alumnów, a przez następne cztery byłem wicerektorem. Od roku jestem rektorem. Na pewno jest to funkcja odpowiedzialna. Szczerze przyznam, że funkcja ta, jak i sama praca daje także sporo satysfakcji. Bo kiedy nasi wychowankowie pracują dobrze na parafiach, to można dostrzec poczucie dobrze spełnionego obowiązku. - Dziękuję za rozmowę.
Komentarze