Tereny byłego POM-u przy ul. Ciechanowieckiej w Siemiatyczach to miejsce, na którym w XIX wieku założono cmentarz dla zmarłych podczas epidemii cholery.
„- Kiedy byłem mały, pamiętam jeszcze jak ludzie w pelerynach nosili na teren nowego cmentarza kości, szkielety wydobywane przez koparki podczas prac. Pracownicy z szacunku dla szczątków nosili je i chowali przy udziale księdza. Aby upamiętnić, że był tam cmentarz zbulwersowani ludzie zostawili przy ogrodzeniu dwa krzyże – wspomina Stanisław Fleks. Krzyże możemy znaleźć i dziś. Żelazny, wysoki znajduje się w obrębie jednego z ogródków działkowych przed pierwszym blokiem, idąc od strony miasta. Drugi mniejszy, w wersji odnowionej stoi o parę kroków od przystanku autobusowego po stronie wjazdu do Żerpolu”. - pisaliśmy przed laty w artykule o budowie POM: (https://kurierpodlaski.pl/artykul/niezapomniane-miejsca/395795
Wcześniej, w średniowieczu, nawiedzały Podlasie i Siemiatycze epidemie dżumy. Nie wiemy gdzie grzebano wówczas setki zmarłych. Źródła dotyczące epidemii w historii Siemiatycz są znikome.
Dżuma
Dżuma, panująca nad Morzem Bałtyckim w pierwszym dziesięcioleciu XVIII w., stanowiła część pandemii, która szerzyła się na terenie Azji Środkowej od końca XVII stulecia. Na terenie państwa polsko-litewskiego jej ekspansja nie dokonywała się tylko wzdłuż szlaków komunikacyjnych i handlowych. Rozszerzeniu epidemii sprzyjały bowiem przemarsze wojsk biorących udział w wojnie północnej. Po pojawieniu się pierwszych ognisk epidemicznych w 1702 r. dżuma ogarnęła po kolei województwo ruskie, Podole i Wołyń, następnie Małopolskę, Wielkopolskę, Mazowsze i Prusy Królewskie, by wreszcie dotrzeć do Gdańska w 1709 r. Stamtąd przeniknęła na obszary Rzeczypospolitej. Szerzeniu się epidemii na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego w 1710 r. sprzyjał wielki głód, spowodowany niezwykle mroźną zimą i opanowanie wschodniego wybrzeża Morza Bałtyckiego przez Rosjan, co pozwoliło Piotrowi I przekierować swoje oddziały, będące nosicielami zarazy, na inne fronty. Wycofując się z dotychczasowego teatru walki wzdłuż Dźwiny, armia rosyjska szerzyła epidemie.
/Andrzej Karpiński, W walce z niewidzialnym wrogiem. Epidemie chorób zakaźnych w Rzeczypospolitej XVI–XVIII wieku i ich następstwa demograficzne, społeczno-ekonomiczne i polityczne, Warszawa 2000, s. 291–295./
W Siemiatyczach
Najstarsze źródła o zarazie w Siemiatyczach pochodzą z XVIII wieku.
(…) W 1710 r. wybuchła w Siemiatyczach zaraza, która zdziesiątkowała mieszkańców miasta. Zdrowi uciekli, pozostawiając chorych na pastwę losu. Ówczesny proboszcz siemiatycki ks. Marcin Feliks Gałęski uciekł do Cecel – wsi wówczas kościelnej. Swój powrót później do Siemiatycz opisuje na przełomie lutego i marca 1711 r.: „Tu dopiero powróciłem do Siemiatycz. Trupa z gór zrzucać, z domów wynosić umarłych, kości walające się uprzątać proprio sumptu najmując kopacze, grześć kazałem”. Najprawdopodobniej w tym czasie ufundowany został obraz MB Uzdrowienie Chorych do siemiatyckiego kościoła. Wkrótce po tych przeżyciach ks. Gałecki zmarł.
(z: Działalność zgromadzenia misji w Siemiatyczach 1917-1832, ks. Eugeniusz Borowski, /Studia Teologiczne, 1985/)
Nie wiadomo dzisiaj, gdzie grzebano zmarłych mieszkańców miasta w czasie tamtej epidemii.
W tym też czasie, według tradycji ludowej, powstał ośrodek kultu religijnego nazwany później Świętą Górą Grabarką. Otóż podczas epidemii jeden z mieszkańców Siemiatycz we śnie miał dowiedzieć się o uroczysku Sumieńszczyzna, w okolicach Moszczony, opowiedział ten sen innym, a sen uznany został za objawienie. Uciekinierzy z Siemiatycz mieli ocaleć od zarazy, pijąc wodę ze źródła znajdującego się u podnóża góry.
/F.A Grebieńszczykow, Etnograficzeskij i Istoriczeskij oczierk miesteczka Siemiaticzi – 1877/

Ospa i cholera – 1831
„Zarazy najpierw ospy a później cholery zdziesiątkowały Siemiatycze latem 1831 roku. Komitet Choleryczny Powiatu Drohickiego w piśmie z 2 lipca 1831 r., zakazywał grzebania zmarłych na cholerę na parafialnym cmentarzu. Ówczesny proboszcz siemiatycki ks. Kajetan Milewski założył wówczas osobny cmentarz epidemiczny przy ulicy Ciechanowieckiej, poświęcono go 26 lipca 1831 r.
(Działalność zgromadzenia misji w Siemiatyczach 1719-1832, ks. Eugeniusz Borowski, /Studia Teologiczne, 1985/)
Strach i zabobony
Duża śmiertelność w czasie zarazy powodowała, że trupy zwalane na stos i przykrywane byle jak ziemią były miejscem wzbudzającym grozę. W takich miejscach stawiano tzw. choleryczne, dwuramienne krzyże. Aby ochronić się przed nieszczęściem, stawiano też takie krzyże na rozstajach dróg.
Jerzy Nowicki, fot jsw (pozostałości cmentarza cholerycznego w Siemiatyczach)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie mozecie tych Cecel przebolec ze to byla wies koscielna katolicka, co tam ksiadz proboszcz ma wiecej w madrych ksiegach napisane na temat Cecel? ze w sredniowieczu (XV) wies koscielna 1710 wies koscielna dalej w powstaniu styczniowym ludzie ze wsi walczyli w wojnie obronnej 1939 roku paru chlopakow walczylo a w 1946 WiN popalilo reszte wsi co zostalo po przejsciu frontu niemiecko-rosyjskiego a w nastepnym roku kobiety ze wsi same na polu zniwowaly po tym jak czlonkowie WiN zrobili donos na ub bielsk podlaski i kbw wies otoczylo i kazali bron pochowana oddawac i tak wiekszosc mezczyzn z cecel na ub bielsk podlaski sie znalazlo i nawet niektorzy po piec lat odsiadki dostali taka to historia nieciekawa
nie mozecie tych Cecel przebolec ze to byla wies koscielna katolicka, co tam ksiadz proboszcz ma wiecej w madrych ksiegach napisane na temat Cecel? ze w sredniowieczu (XV) wies koscielna 1710 wies koscielna dalej w powstaniu styczniowym ludzie ze wsi walczyli w wojnie obronnej 1939 roku paru chlopakow walczylo a w 1946 WiN popalilo reszte wsi co zostalo po przejsciu frontu niemiecko-rosyjskiego a w nastepnym roku kobiety ze wsi same na polu zniwowaly po tym jak czlonkowie WiN zrobili donos na ub bielsk podlaski i kbw wies otoczylo i kazali bron pochowana oddawac i tak wiekszosc mezczyzn z cecel na ub bielsk podlaski sie znalazlo i nawet niektorzy po piec lat odsiadki dostali taka to historia nieciekawa