Reklama

Droga do Lisowa

28/09/2006 15:21
Wyjechałem rano do pracy i nie dojechałem – opowiadał zdenerwowany Krzysztof Jarocki z Kłyzówki, gm. Drohiczyn. - Wjechałem na drogę do Drohiczyna, najechałem na jakiś kamień i misę olejową rozwaliłem. Nie wiem, co oni tam robią, chyba remontują drogę. Ale tak remontują, że słów brak. Zapraszam, obejrzycie drogę i ten cały remont.


          - Żadnego pracownika, a kamienie i chaszcze sterczą z drogi. Kto mi zwróci pieniądze za uszkodzony samochód? Chyba tylko terenowym samochodem można jeździć po tej drodze.
          Jadąc z Drohiczyna w kierunku Lisowa, rzeczywiście trzeba uważać. Droga świeżo równana. Na poboczach zwały ziemi. Na drodze jakieś kupy zielska i gałęzi. Przed samym skrętem do wsi Kłyzówka wystające z nawierzchni kamienie. Przy niskim zawieszeniu zaczepienie podwoziem murowane. I żadnego znaku o robotach drogowych. Ani kierowcy jadący do Lisowa, ani do Drohiczyna, teoretycznie nie wiedzą o niespodziance na drodze.
          - Jechałem o 4 rano – opowiadał pan Jarocki. - Wiadomo, człowiek jeszcze senny. A tu niespodzianka, samochód nadział się na kamień. Myślałem, że mnie coś trafi. Do pracy nie pojechałem, samochód w warsztacie. A najbardziej się wkurzam na burmistrza. Przecież on też tą drogą jeździ. Nie widzi tego?! Przecież do niego też jacyś goście przyjeżdżają i muszą jechać tą drogą. To wstyd, a ja wstydzę się za burmistrza.           Burmistrz Drohiczyna, jak stwierdził, spodziewał się naszej wizyty w sprawie wspomnianej drogi i przyznaje rację, że ich (gminy) winą jest to, że nie postawili żadnych tablic informacyjnych.
          – Poproszę pracownika, by jeszcze dziś ustawił odpowiedni znak - obiecał Wojciech Borzym. – A jeśli chodzi o samą drogę, jest to droga powiatowa. Remontujemy ją, jeśli tak to można nazwać, wspólnie z powiatem. Wczoraj na drodze pracowała równiarka. Jeszcze dziś (czwartek) będzie bronowana. Wcześniej była to zwykła droga gruntowa. Taki rów, z jeszcze większym garbem, na którym można było zawisnąć podwoziem. Wspólnie z dyrektorem Czmutem podjęliśmy decyzję, że gmina Drohiczyn zrobi równanie, a powiat zrobi podżwirowanie. Specjalnie nie zabieraliśmy tych kępin, żeby to przeschło. Potem zabierzemy to na bok. Myślę, że w przyszłym tygodniu droga już będzie wyżwirowana.           Ponoć w czwartek wieczorem burmistrz Borzym osobiście doglądał bronowania drogi. Zapewniał też, że jeśli poszkodowany mieszkaniec Kłyzówki zgłosi się do niego w sprawie uszkodzonego samochodu, na pewno się dogadają.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. AK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama