21 marca strażacy z OSP Miłkowice, Sieniewice i Drohiczyn, oraz JRG Siemiatycze trzykrotnie w ciągu jednego dnia wyjeżdżali do pożaru domu w Miłkowicach Maćkach w gm. Drohiczyn.
O 10.00 podejrzewano, że źródłem ognia było zwarcie instalacji elektrycznej koło lodówki. Ok. 13.00 paliły się na strychu kartony. Ugasiła je i wyniosła właścicielka domu. Wówczas podejrzewano już podpalenie.
O 16.45 zaś podpalono kanapę. Na szczęście nikt nie ucierpiał - w domu mieszka 7 osób, w tym malutkie dzieci. Jak się okazało, dzieci 28-letniej podpalaczki. Przyznała się do winy. Sąd przychylił się do wniosku policji i prokuratury i aresztował ją na 3 miesiące. Dom w ciągu ostatnich lat palił się 7 razy.
jsw, ak, jp, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze