Niemal cztery promile alkoholu w organizmie miał 36-letni kierowca, który został zatrzymany 12 grudnia po godz. 15.00 na DK19 w Woźnikach, gm. Łosice.
Jadący dziewiętnastką 39-latek z gminy Zbuczyn zauważył nissana, który miał problem z utrzymaniem toru jazdy. Auto jechało wężykiem, stwarzając realne zagrożenie innym uczestnikom ruchu. Mężczyzna podejrzewał, że kierowca nissana może być nietrzeźwy. Słusznie.
- W bezpieczny sposób uniemożliwił dalszą jazdę i zabrał kierowcy nissana kluczyki. Powiadomił o całym zdarzeniu policję. Badanie trzeźwości kierowcy nissana, jak się okazało 36-latka, mieszkańca gm. Platerów, wykazało u niego prawie cztery promile alkoholu w organizmie - informuje mł. asp. Nina Zaniewicz, rzecznik prasowy łosickiej policji. - Kierowanie w stanie nietrzeźwości nie zamyka jednak listy przewinień kierowcy nissana. Nie ma uprawnień do kierowania, ponieważ stracił je właśnie za jazdę pod wpływem alkoholu. Auto, którym jechał, nie posiadało ważnych badań technicznych, więc policjanci zatrzymali mu również dowód rejestracyjny. Teraz mężczyzna stanie przed sądem. Kierowcy, który odpowiednio zareagował i uniemożliwił nietrzeźwej osobie dalszą jazdę dziękujemy za obywatelską podstawę, dzięki której udało się uniknąć tragedii.
AK, fot. KPP Siemiatycze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
kurnia, strach jeździć bo jak widać konfitury nie brakuje nawet na drogach, jedzie taki i jest w stanie stwierdzić czy ten przed nim czeźwy czy nie
To całe szczęście, że zareagował bo mógł kogoś zabić.. To, że sam by zginął to jego sprawa a później olaboga, był taki dobry, młody, szkoda go!..
kurnia, strach jeździć bo jak widać konfitury nie brakuje nawet na drogach, jedzie taki i jest w stanie stwierdzić czy ten przed nim czeźwy czy nie
To całe szczęście, że zareagował bo mógł kogoś zabić.. To, że sam by zginął to jego sprawa a później olaboga, był taki dobry, młody, szkoda go!..