Cresovia - Hetman Białystok 2:1 Kolejny ciężki mecz, znowu dwa oblicza tego spotkania - słabe i dobre oraz kolejne 3 pkt. - tak można podsumować wygraną Cresovii 2:1 u siebie, 29 maja, z Hetmanem Białystok.
O tym, co działo się na boisku do przerwy i to w wykonaniu obu drużyn lepiej zapomnieć. Zdecydowanie więcej emocji było po przerwie, kiedy to w 50 min. goście objęli prowadzenie. Od tego momentu zaczął się prawdziwy mecz. Było więcej akcji, sytuacji podbramkowych, strzałów na bramkę. 5 minut po stracie gola wyrównał Milewski. Mimo kilku stworzonych sytuacji do zdobycia goli zwycięska bramka dla siemiatyczan padła w 88 min. Jej autorem był Golonko, który z narożnika pola karnego posłał piłkę pod poprzeczkę bramki rywali. Dzięki wygranej Cresovia zrównała się punktami z liderem z Dąbrowy Białostockiej. Siemiatyczanie przerwali jednocześnie passę ośmiu meczów bez porażki Hetmana, w tym siedmiu wygranych. Dla Cresovii była to szósta wygrana z rzędu. Cresovia: Karolczuk – Lejczyk (46, Milewski), Moczulski, Marks, Piotrowski – Stępkowski, Golonko, Niewiarowski, Nowicki – Prokopczuk, Zalewski. Cresovia - Sokół Sokółka 0:1 Cztery dni wcześniej Cresovia przegrała 0:1 w półfinałowym meczu o Puchar Polski na szczeblu województwa. Rywal z Sokółki - lider III ligi, który zapewnił sobie już awans do wyższej klasy rozgrywek nie był w stanie strzelić siemiatyczanom więcej bramek, a trzeba dodać, że w tym sezonie przegrał tylko raz gromiąc większość przeciwników kilkoma bramkami. Cresovia ujmy nie przyniosła prezentując się pozytywnie i przez większą część meczu grała jak równy z równym. Gol dla drużyny z Sokółki na wagę awansu do finału padł w 30 min. Cresovia: Karolczuk (89, Kisiel) - Lejczyk (46, Milewski), Moczulski, Marks, Piotrowski (82, Kowalczyk) - Stępkowski, Golonko, Niewiarowski, Nowicki - Prokopczuk (97, Radziszewski), Zalewski.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze