Reklama

"Co w nas zostało, żydowski sąsiedzie?” - Orla ceni swoją przeszłość

"Co w nas zostało, żydowski sąsiedzie?”, to projekt realizowany przy współpracy fundacji Futurum, Gminnego Ośrodka Kultury w Orli, fundacji EDM oraz Kółka Rolniczego

    Wieczór 17 lipca 2020, synagoga w Orli pięknie wysprzątana, palące się świece, subtelny podest dla artystów, wygodne krzesła dla publiczności, szyldy żydowskich sklepów, makieta dawnej Orli.

    Zniszczone mury, które z pewnością słyszały wiele żarliwych modłów o pokój i szczęście. Już dawno nie ma tych głosów. Ale jest moc! Jeszcze chwila i zacznie się koncert zespołu Klezmorim Trio z Krakowa. Koncert muzyki klezmerskiej, to jeszcze jeden, mocny element nastroju. Tak naprawdę, tego wieczoru najważniejsza była inauguracja kolejnego projektu mieszkańców Orli, który ma na celu ożywienie historii osady. Żydowskiej historii, bo i Orla była przede wszystkim żydowska.

Reklama

     "Co w nas zostało, żydowski sąsiedzie?”, to projekt realizowany przy współpracy fundacji Futurum, Gminnego Ośrodka Kultury w Orli, fundacji EDM oraz Kółka Rolniczego. - Chcemy państwa zaprosić na cykl spotkań poświęconych kulturze żydowskiej oraz współczesnej kulturze izraelskiej – zwróciła się do zebranych Ewa Żukowicka z Fundacji Futurum. - W ramach projektu planujemy prezentację współczesnego kina izraelskiego, warsztaty kulinarne oraz artystyczne poświęcone kulturze żydowskiej. Chcemy także przedstawić teatr żydowski oraz wspólnie uczcimy pamięć mieszkańców gminy Orla, pochodzenia żydowskiego, podczas uroczystości „Pamięć trwa”.

    -  Tytuł naszego projektu „Co w nas zostało żydowski sąsiedzie?”. Co wiemy o tych sąsiadach, którzy tutaj przez 400 lat żyli wspólnie z naszymi przodkami? - zastanawia się Dariusz Horodecki z fundacji EDM. - Na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć sam, natomiast dzisiaj posłuchamy muzyki.

Reklama

     Klezmorim Trio, to Marcin Wiercioch – akordeon, Karolina Stasiowska - altówka i śpiew w języku jidysz oraz Piotr Południak – kontrabas. Grali i śpiewali muzykę klezmerską z Polski, Rosji, Rumunii. Widzów przybyło tak wielu, że większość z nich musiała stać. Ale było warto, bo zespół w wysokiej półki.

     - W Orli nastał dobry klimat do współpracy wszystkich, którzy chcą coś zrobić – cieszy się Marek Chmielewski, sołtys Orli i prezes tutejszego Kółka Rolniczego. - Organizowałem koncerty niestety przy zamkniętym domu kultury i zamkniętej synagodze. Kto był, to pamięta.  Teraz czasy się zmieniły, więc serdecznie dziękuję wójtowi gminy i właścicielowi synagogi, za umożliwienie nam samorealizacji i za wszelką pomoc.

Reklama

     Projekt "Co w nas zostało, żydowski sąsiedzie?” jest współfinansowany przez stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce oraz ambasadę izraelską w Warszawie. Honorowy patronat nad projektem organizatorzy otrzymali od Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego oraz wójta gminy Orla.

     - Uważam, że tak historyczny obiekt, który jest świadectwem dobrego współistnienia społeczności zasługuje na to, żeby nie stać pusty, tylko żeby być wykorzystany - przyznaje Piotr Puchta, dyrektor Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w Warszawie. - Powinien też spełniać oczekiwania zarówno mieszkańców Orli, jak i tych, którzy ze względu na wartość dziedzictwa, są zainteresowani odwiedzaniem synagogi. Dziękuję, że jako fundacja, która jest właścicielem tego obiektu i państwo, którzy na co dzień jesteście tutaj, możemy razem coś zrobić, żeby ożywić to miejsce, żeby ono zaczęło funkcjonować jako miejsce spotkań. Mam nadzieję, że kiedyś wspólnie zrealizujemy projekt, o którym już rok temu rozmawialiśmy z panem wójtem, że uda nam się odrestaurować tę synagogę.

Reklama

     - Dziękuję wszystkim, którzy się przykładają, żeby pamiętać o  kulturze żydowskiej, o ludziach, którzy tutaj żyli i pracowali – mówi Leon Pawluczuk, wójt gminy Orla. - Według statystyk międzywojennych, w Orli żyło około 2 tys. ludzi narodowości żydowskiej. Na dzień dzisiejszy, w Orli jest około 900 mieszkańców. Jest to jakaś skala porównania, lata odległe, a jednak tych ludzi było bardzo dużo. Żydzi stanowili około 3/4 mieszkańców Orli. Niestety, podczas II wojny światowej, naziści założyli sobie plan zagłady Żydów. 2 listopada 1942 roku, zostali wypędzeni do Bielska Podlaskiego. Spośród tak licznych Żydów, w Orli nie pozostał nikt. Od wojny minęło 75 lat, ale rana, która dotknęła całą miejscowość Orla, jeszcze nie jest zagojona i jeszcze przez wiele, wiele lat pokolenia będą wspominać żydowskich sąsiadów.

     Jak podaje Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, żydowscy mieszkańcy Orli, trafili głównie do obozu zagłady w Treblince. Nie ma informacji o ocalałych.

Reklama

     - Nie spodziewaliśmy się takiego przyjęcia, takiej synagogi, ani takiej mnogości widzów – na zakończenie wieczoru stwierdził Marcin Wiercioch z zespołu Klezmorim Trio. - Jesteśmy z was bardzo dumni. Jak trzeba będzie, to grosz dorzucę, żeby ta synagoga rzeczywiście tętniła życiem i była wizytówką Orli, a myślę, że ma bardzo duże szanse, żeby tak się stało.

 Zgodnie z przekazem Kariny Jaroszewicz, dyrektorki GOK w Orli, już w piątek, 24 lipca, o godz. 20, w synagodze będzie wyświetlony film izraelski. O dalszych poczynaniach związanych z projektem "Co w nas zostało, żydowski sąsiedzie?” organizatorzy będą informowali na stronie internetowej GOK oraz na facebooku.

Reklama

 Krystyna Kościewicz, fot kk

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-24 12:36:24

    Cudownie. Odkrywamy nasza historie. Zaczynamy zastanawiac sie co bylo przed nami , co nas uformowalo. Dlaczego jestesmy jacy jestesmy. Chyle czolo przed przodkami i naszym krajem. 400 lat tolerancji i wspolistnienia. Wraca mi wiara w czlowieka w tych dziwnych czasach. Wraca wiara ze mozemy sie podniesc i zaczac byc dumni z naszego wspolnego domu. Ze odbudowujemy mosty ktöre spalily dziwne czasy i dziwna atmosfera. Ze znowu zaczynamy byc prawdziwymi Polakami ze slowianska otwarta dusza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-07-24 14:44:08

    "Dziwne czasy, dziwna atmosfera'? Nie, to sprawiła niemiecka buta i pogarda dla innych.

    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-07-24 19:20:32

    Jak zawsze dziwna atmosfere stwarzaja politycy. Hitler swego czasu - by dojsc do wladzy- obojetnie jakim kosztem. I przykre jest to ze i w dniu dzisiejszym stosowana jest ta sama taktyka- byle osiagnac swoj cel. I tylko zal - ze Kowalski nic sie nie nauczyl - i dalej sie nabiera

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama