Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Ciechanowcu poruszony został temat planowanej budowy farmy wiatrowej koło Ciechanowca. Inwestor - spółka Elektrownie Wiatrowe Sobieski z Warszawy chce postawić dwie takie budowle o łącznej mocy do 6 MW wraz z liniami średniego napięcia, stacjami kontenerowymi i infrastrukturą komunikacyjną na działkach w obrębie wsi Winna Wypychy i Ciechanowczyk.
Obecni na obradach mieszkańcy Ciechanowczyka twierdzili, że nic o tym nie wiedzieli. Chcieli więc zapytać burmistrza dlaczego nikt ich o tym nie poinformował, ale burmistrz akurat musiał wyjść z sesji.
Burmistrz Mirosław Reczko: - Nie zgadzam się z opiniami, że nikogo nie informowałem o tym przedsięwzięciu. Sprawa była otwarta. Kwestia ta nie jest jedynym problemem naszej gminy, bo prowadzimy w urzędzie wiele prac, analiz, uzgodnień, inwestycji - bardziej pilnych, takich jak budowa oczyszczalni ścieków, farmy fotowoltaiczne, pompy ciepła, kolektory słoneczne, wodociągowanie pogranicza z gminą Perlejewo, uzgodnienia projektu przebudowy drogi wojewódzkiej z Ciechanowca do Siemiatycz i wiele innych, które musimy realizować w pośpiechu ze względu na krótkie terminy. O zainteresowaniu naszą gminą ze strony tej spółki było już wiadomo w 2009 r., kiedy to u nas w urzędzie zorganizowaliśmy kilka spotkań w tej sprawie. Był na nich przedstawiciel inwestora. Powstał protokół, a relację ze spotkań zamieściliśmy na naszej stronie internetowej i do dziś ona tam znajduje się. Zorganizowaliśmy też wyjazd naszych mieszkańców pod Suwałki, by obejrzeć farmę wiatrową na pograniczu gmin Jeleniewo i Suwałki. Możliwości powstania turbin wiatrowych na terenie naszej gminy są ograniczone, ponieważ obok 31 sołectw mamy kilkadziesiąt kolonii, po dwie albo trzy przy każdym sołectwie, co uniemożliwia umiejscowienie na tym terenie większych farm wiatrowych. Według wstępnych szacunków budowa miała rozpocząć się po około czterech latach od momentu zainteresowania, a tyle czasu potrzeba na wykonanie analiz, pomiarów, raportów, uzyskanie pozwoleń, przygotowanie dokumentacji i te cztery lata mijają w tym roku. Stąd sprawa farmy wiatrowej jest finalizowana.
Dlaczego więc burmistrz wyszedł z sesji?
- Na pewno nie uciekłem, jak sugerowano, by uniknąć odpowiedzi. To mieszkańcy Ciechanowczyka nie ujawniali celu swojej wizyty. Kilka dni wcześniej wystosowali do urzędu pismo w sprawie stanu jednej z dróg i ten temat był przedmiotem analizy na komisjach przed sesją, dlatego sądziliśmy, że to będzie tematem dyskusji. Wyszedłem wspólnie z komendantami straży pożarnej i policji o godz. 10.55, ponieważ o godzinie 11.00 mieliśmy spotkanie z funkcjonariuszami biura ochrony rządu i pracownikami kancelarii prezydenta dotyczące wizyty prezydenta Komorowskiego w Ciechanowcu.
Na jakim etapie jest projektowana inwestycja? Kiedy rozpoczęcie budowy? Czy będą spotkania mające na celu poinformowanie mieszkańców o zaletach i wadach elektrowni?
Burmistrz Mirosław Reczko: - Obecnie powstaje decyzja środowiskowa, co do której zaczęły spływać protesty. Musimy je poważnie potraktować i przeanalizować. Po ostatecznym wydaniu decyzji środowiskowej strony, których jest aż 48, będą miały prawo odwoływać się i przedstawiać argumenty przeciw do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łomży. Spotkania z mieszkańcami będą się odbywać, jedno zresztą, z inicjatywy sołtysów wsi Ciechanowczyk i Winna Chroły, już się odbyło. Trudno więc na dziś powiedzieć, kiedy początek ewentualnej budowy. Czas pokaże co dalej z tymi planami.
Kilka ważnych szczegółów o projektowanej inwestycji - wiatraki mają być od siebie oddalone o ok. 3 km. Obszar budowy to pola uprawne, oddalone ok. 2 km od Ciechanowca i rzeki Nurzec, gleby IV klasy. Maszty mają mieć do ok. 140 m wysokości, wirniki 120 m średnicy. Całkowita wysokość jednej budowli - ok. 200 m. Na czas budowy i eksploatacji powstaną drogi dojazdowe. Szacuje się, że okres budowy to 3 - 5 miesięcy, eksploatacji 20 - 25 lat, po czym całość trzeba będzie rozebrać.
Projektowane turbiny wiatrowe planuje się połączyć z istniejącą linią napowietrzną lub z głównym punktem zasilającym w Ciechanowcu za pomocą linii średniego napięcia.
Według powstającego raportu oddziaływania na środowisko farma nie będzie kolidowała z ustaleniami studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
Ten sam raport określa przewidywane oddziaływanie na roślinność, zwierzęta i warunki życia ludzi: "wpływ na florę i faunę zostanie ograniczony do terenu, na którym posadowione zostaną turbiny, usunięta zostanie jedynie roślinność pod fundamentami oraz pod infrastrukturę drogową i elektroenergetyczną, nie przewiduje się wycinki drzew, prace budowlano - montażowe prowadzone mogą jednak powodować migracje niektórych gatunków zwierząt, jednak nie są spodziewane znaczące negatywne oddziaływania na jakikolwiek gatunek. Wszelkie prace nie powinny być prowadzone podczas sezonu lęgowego - od połowy marca do połowy lipca (...) Istnieje niewielkie prawdopodobieństwo negatywnego oddziaływania na środowisko życia ludzi, co jest związane jedynie z prowadzeniem prac budowlanych oraz ruchem ciężkich pojazdów. Negatywne oddziaływanie będzie odczuwalne w miejscowościach położonych bezpośrednio na trasie dojazdu do placu budowy. Przy budynkach położonych w pobliżu drogi odczuwalny będzie podwyższony poziom hałasu, podwyższone będzie stężenie spalin i pyłów. Równocześnie powyższe oddziaływania odczuwalne będą na obszarze budowy oraz w jej najbliższym otoczeniu. Jednakże ze względu na znaczne oddalenie zabudowy mieszkalnej (powyżej 600 m) od terenu prowadzenia prac budowlanych, powyższe oddziaływania nie będą stanowiły uciążliwości. Ważne - oddziaływania te miałyby charakter tymczasowy i ustaną po zakończeniu budowy. Poza tym lokalizację inwestycji wybrano w sposób gwarantujący minimalizację powierzchni przeznaczonej dla celów transportowych poprzez najefektywniejsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury drogowej".
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze