Słowo mykwa, oznacza „zbiór”. W sensie fizycznym termin ten odnosi się do basenu, w którym zbierana jest woda „naturalna”, nietknięta ludzką ręką, na przykład, woda deszczowa lub woda rzek czy podziemnych źródeł. W najprostszym tego słowa znaczeniu, to zbiornik z bieżąca wodą służący do rytualnego obmycia ciała oraz naczyń liturgicznych. W późniejszym okresie mykwą nazywano łaźnie.
- W kulturze i tradycji żydowskiej mykwa ma ogromne znaczenie dla funkcjonowania tej społeczności. Bez mykwy i synagogi gmina żydowska nie mogła funkcjonować – mówi Zbigniew Romaniuk historyk regionalista z Brańska. – Na temat mykwy boćkowskiej nie zachowały się żadne dokumenty nawet posiadające śladowe informacje. Moim zdaniem budynek po byłej łaźni w Boćkach powstał w II poł. XIX w – dodaje Z. Romaniuk.
Mieszkańcy Bociek pytani o losy i historię tego ciekawego, wybudowanego z kamienia polnego budynku mówią, że po II wojnie światowej popadał on w powolną ruinę i zapomnienie.
- Od zakończenie wojny do lat sześćdziesiątych XX w. w budynku tym mieściła się kuźnia – mówi Sławomir Dworakowski miejscowy artysta, etnograf i pasjonat historii. – Budynek pokryty był czerwoną dachówką i wyglądał okazale. Później z niewiadomych przyczyn pokrycie dachowe zniknęło, a czas zrobił swoje i teraz wygląda smutno i ponuro – dodaj Sławomir Dworakowski.
W chwili obecnej budynek po byłej mykwie i plac, na którym jest on usytuowany należy do prywatnej osoby. Próbowano go sprzedać, ale jakoś nie ma chętnego na „umierający’ obiekt.
Jarosław Usakiewicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze