Drużyna Bociana Boćki rozrasta się. Powstała drużyna juniorów: - Mamy około 24 chłopaków, którzy od niedawna zaczęli treningi. To zaplecze dla naszej drużyny seniorów – informuje prezes klubu Bartłomiej Dworakowski.
Seniorom marzy się awans: - Nie jesteśmy liderem, ale wierzymy, że wiosną nie będziemy tracić punktów. Wraca do składu nasz najlepszy zawodnik Kulik. Jesienią straciliśmy trochę punktów głównie z powodu braków w składzie. Wielu zawodników to studenci, nie zawsze mógł więc grać pierwszy skład. Na jeden z meczów pojechaliśmy w dziesięciu. Ale teraz wykluczamy takie „niespodzianki”. Najtrudniejszym przeciwnikiem jest dla nas drużyna z Kleszczel – lider. Z tego co wiem, ta drużyna jakby nie chce awansu. Problemem są finanse. Trochę to dziwne, bo z tego co wiem, to mają o wiele większy budżet od naszego. A my chcemy. Pomaga nam gmina, która oprócz pewnej kwoty zapewnia autokar. Także nasz Bank Spółdzielczy i sponsor. Bocian Boćki swój pierwszy mecz w rundzie wiosennej rozegra, data jeszcze dokładnie nie ustalona, 14 lub 15 kwietnia. U siebie z MKS II Mielnik. - Z Mielnikiem tak jest, że jak pierwsza drużyna nie gra, to przyjeżdża pierwszy skład – uzupełnia swoją wypowiedź prezes. Drużyna z Bociek zimą trenowała na hali. Aktualnie około 30 zawodników, bo tyle liczy skład, będzie trenować na miejscowym Orliku.
Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. Sławomir Dworakowski
Komentarze