12 marca, w Zespole Szkół nr 1 w Bielsku Podlaskim odbył się wieczór poezji Anny Zajączkowskiej. Został on zorganizowany przez Zbigniewa Rzepniewskiego, nauczyciela historii, który z twórczością poetki spotkał się na jednym ze spotkań w Gminnym Ośrodku Kultury w Boćkach. Zauroczony wierszami, postanowił przybliżyć je swoim podopiecznym oraz nauczycielom.
- Moja przygoda z poezją zaczęła się w szkole średniej, gdy uczyłam się w Liceum Medycznym w Białymstoku – rozpoczęła spotkanie Anna Zajączkowska. - Po latach wstydzę się tych początków. Pisałam na potrzeby uroczystości szkolnych i trochę dla koleżanek. Potem na parę lat rozstałam się z pisaniem, aż do momentu założenia bloga "Wiersze Sercem Pisane" w 2006 r. Zaprezentowane wiersze pochodziły z dwóch tomików: "I tylko cząstkę mi siebie pozostaw..." oraz "Huśtawka". Poetka nie ukrywa, że do ich publikacji prowadziła trudna i mozolna droga, którą udało się pokonać dzięki sponsorom oraz dobrym znajomym: Jarosławowi Usakiewiczowi (nauczycielowi z Brańska), komponującemu muzykę do moich tekstów, a także Teresie Modzelewskiej, autorce zdjęć do jednego tomików. Umacniają mnie w wierze w moje możliwości i pomagają w sprawach technicznych. Publiczność z uwagą wsłuchiwała się w poezję, opisującą codzienne życie oraz otaczającą naturę. - Na tematykę wierszy wpływa na pewno klimat podlaskiej przyrody z całym jej bogactwem kulturowym oraz mój bardzo subiektywny odbiór różnych bodźców zewnętrznych – tłumaczyła poetka. - O rzeczach zwyczajnych piszę trochę niezwyczajnie. I czasem tylko trochę trudno jest mi połączyć pracę w gospodarstwie rolnym we wsi Olszewo i obowiązki domowe z pasją, ale jakoś daję sobie z tym radę. Na wieczorze poetyckim wiersze Anny Zajączkowskiej czytali m.in.: Dorota Kędra-Ptaszyńska, inspektor do spraw promocji i rozwoju gminy Boćki oraz Daniel Lasecki, instruktor Klubu Seniora „Róże Jesieni” z Bociek. - Dlaczego biorę udział w spotkaniach Pani Ani? – odpowiada Daniel Lasecki. - Bo po prostu to lubię. Już od małego recytowałem, robię to nadal i pewnie będę to robił, jeśli będzie ku temu okazja. Na jednym ze spotkań Pani Ania powiedziała, że sama nie umie jakoś ładnie recytować swoich wierszy i tym bardziej cieszy mnie fakt, iż w miarę swoich możliwości mogę przekazać słowo Pani Ani tak, jakby tego chciała, gdyż wiersze naszej poetki są tego warte. Może i nie ma tam wybitnych oksymoronów, epitetów, metafor, ale za to jest ukryta w piękny i jakże prosty sposób prawda o nas samych. Pytana o plany na przyszłość, Anna Zajączkowska odpowiada: - Niedługo wyjdzie drukiem mój kolejny tomik poezji pt. "Powrócę wierszem". Mam nadzieję, że również spodoba się czytelnikom, a "ja chyba pisać nie przestanę, bo bez powietrza żyć się nie da".
Wiersze poetki są dostępne na blogu: www.wiersze-sercem-pisane.blog.onet.pl - "Rodzi się słowo we mnie...", a także na zaprzyjaźnionych stronach i forach internetowych.
Ewelina Modzelewska, Tygodnik Głos Siemiatycz fot. EM
Komentarze