Reklama

Blaszana budka kolejowa za miliony

Zabytkowy drewniany dworzec kolejowy w Kleszczelach nadal będzie niszczał. Zamiast go wyremontować, postawiono blaszaną budkę. Jedyny plus, że bliżej Kleszczel.

     Jak podaje zespół prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., mieszkańcy w dogodniejszej lokalizacji korzystają z podróży koleją z nowego peronu w kierunku Białegostoku i Czeremchy. 19 grudnia pierwsze pociągi zatrzymały się przy nowym peronie w Kleszczelach. Peron wybudowano bliżej centrum miejscowości, w nowej, korzystniejszej lokalizacji, w sąsiedztwie drogi krajowej nr 66 i przejazdu kolejowo - drogowego. To około 650 m bliżej niż poprzednio. 

   - Przystanek w Kleszczelach to pierwszy obiekt na Podlasiu zmodernizowany z "Rządowego Programu budowy lub modernizacji przystanków kolejowych na lata 2021-2025". Od dziś pasażerowie wsiadają do pociągów bezpieczniej i wygodniej. Konsekwentnie prowadzimy działania na rzecz likwidacji wykluczenia komunikacyjnego i poprawy dostępu do kolei, także w powiatach położonych przy wschodniej granicy naszego kraju - mówi Andrzej Bittel, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Reklama

   - Wygodniejszy dostęp do pociągów w Kleszczelach ułatwia podróże w kierunku Białegostoku i Czeremchy. (...) Mieszkańcy mniejszych podlaskich miejscowości zyskują lepszy dostęp do kolei - najbardziej ekologicznego środka transportu - dodaje Ireneusz Merchel, prezes PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.

    Nowy, 200-metrowy, peron w Kleszczelach jest dostosowany do wysokości pociągów, co podróżnym ułatwia wsiadanie i wysiadanie z wagonów. Osoby o ograniczonej możliwości poruszania się wejdą na peron dzięki pochylni. Przygotowano wiatę i ławki oraz czytelne oznakowanie i tablice informacyjne. Jasne, energooszczędne oświetlenie LED zapewnia bezpieczeństwo po zmroku. Koło przystanku władze miasta planują budowę parkingu. Przystanek dodatkowo zabezpieczony zostanie sygnalizacją świetlną i dźwiękową, podobnie pobliski przejazd kolejowo - drogowy.

Reklama

    Na prace w Kleszczelach i Suchowolcach wydano ok. 3,5 mln zł.

   To wszystko potrzebne, owszem, ale czemu tak drogo? Po co aż 200-metrowy peron, skoro najdłuższe pociągi, które tam się zatrzymują, mają czterdzieści kilka metrów? Tłumów raczej tam nie będzie. W tym samym czasie na modernizowanej linii Wrocław - Świdnica powstają racjonalnej długości perony 100-metrowe.

    jsw, fot. Tomasz Łotowski, PKP PLK S.A. i jsw

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama