Mała sala kina w Drohiczynie już po raz drugi w tym roku stała się miejscem, w którym można obcować z muzyką z najwyższej półki. W niedzielę, 9 marca wystąpił tam wraz z zespołem Billy „Harp” Hamilton, mistrz bluesa i harmonijki ustnej, zarazem gitarzysta i wokalista. Towarzyszyli mu: znakomity gitarzysta i bluesmen Lester Kidson – gitara, Łukasz Gorczyca – gitara basowa, Nazim Alijew – perkusja.
Billy Hamilton pochodzi z Ohio w USA. Przez blisko 40 lat pracy artystycznej występował w całej Ameryce i w większości krajów Europy. Jego twórczość to soul, blues i R&B. Nagrał 3 płyty dla wytwórni Derriere: "Blues/Soul/R"n"B” (2002), "Live at the Oxford Music Festival" (2005) i "Campesino Blues" (2006) - wszystkie entuzjastycznie przyjęte przez publiczność i krytykę. Na widowni koncertu byli m.in. goście z Sokołowa, Mielnika, no i jak zwykle liczne grono Siemiatyczan. Usłyszeć na żywo światowego mistrza tego gatunku muzyki i nie musieć jechać setek kilometrów na koncerty, to gratka nie lada.
Jerzy Nowicki, Tygodnik Głos Siemiatycz
PS: Nie da się przy tej okazji uniknąć pewnej refleksji. Z jednej strony wdzięczność dla drohiczyńskich organizatorów za dostarczenie wspaniałych wrażeń, z drugiej strony pewien żal, że Siemiatycze są tak ubogie w prawdziwe wydarzenia kulturalne. A z pewnością budżetu ośrodka kultury w Drohiczynie nie da się nawet porównać do budżetu SOK w Siemiatyczach. Inna refleksja dotyczy widowni. Przykre jest to, że brakowało na niej ludzi zajmujących się w naszych stronach muzyką, na przykład nauczycieli muzyki ze szkół, czy też muzyków amatorów z rozmaitych zespołów. Sporo by się nauczyli.
Komentarze