Wzorem Białegostoku i innych miast Polski, również w Bielsku Podlaskim padła propozycja powołania budżetu obywatelskiego, czyli takiego, w którym mieszkańcy miasta poprzez głosowanie sami zadecydowaliby, na co chcą przeznaczyć część pieniędzy z budżetu miasta.
Do rozdysponowania jest kwota 500 tys. zł. i jeśli rada miasta na sierpniowej sesji zatwierdzi wniosek Jarosława Borowskiego, pełniącego funkcję burmistrza miasta, to jesienią bielszczanie będą mogli zgłaszać projekty inwestycyjne, a następnie na nie głosować. Ten wniosek, który zwycięży, może być ich kilka, zostanie uwzględniony w miejskim budżecie.
Budżet obywatelski, z grubsza rzecz biorąc, polega na tym, że to mieszkańcy współdecydują o dystrybucji określonej puli publicznych pieniędzy. Można by temu projektowi zarzucić: dlaczego został zgłoszony w roku wyborczym? Tym niemniej faktem jest, że jego wnioskodawca pełnił funkcję burmistrza od końca grudnie ub. roku, więc kiedy miałby go zgłosić wcześniej? Jak na razie Jarosław Borowski (Koalicja Bielska), jako jedyny oficjalnie deklaruje chęć wzięcia udziału w wyborach na stanowisko burmistrza miasta. Jego potencjalni kontrkandydaci: Walenty Korycki, wicemarszałek województwa podlaskiego (PSL), popierany przez lokalne struktury SLD oraz Romuald Margański - dyrektor Zespołu Szkół nr 1 im. J.K. Piłsudskiego, kandydat prawicy (nie wiadomo pod jakim szyldem) - oficjalnie jeszcze nie zadeklarowali chęci startowania w wyścigu o fotel burmistrza.
- Ktoś może powiedzieć, że rzucam "kiełbasę wyborczą". Ja uważam inaczej. Jest to w mojej opinii elastyczne, politycznie neutralne narzędzie podnoszące efektywność realizacji dotychczasowej, odgórnie ustalanej polityki miejskiej. To narzędzie aktywizuje mieszkańców i wspiera proces decentralizacji władzy, zmniejsza dystans pomiędzy mieszkańcami a rządzącymi. Zapraszając mieszkańców do uczestniczenia w podejmowaniu decyzji dotyczących rozwoju miasta, nadaje się mieszkańcom rolę równorzędną z urzędnikami - tłumaczy Jarosław Borowski.
- Dzięki budżetowi obywatelskiemu chcę odejść od dotychczasowego sposobu prowadzenia iluzorycznych konsultacji budżetowych, które organizowano tuż przed uchwaleniem budżetu. Uczestnicy takich spotkań dobrze wiedzieli, że nie mają one sensu, bo na wprowadzenie zmian do budżetu było już za późno, a na swoje postulaty słyszeli zawsze odpowiedź "zostanie to rozważone przy konstrukcji budżetu roku kolejnego". Mam nadzieję, że rada miasta na sierpniowej sesji przyjmie propozycję wprowadzenia budżetu obywatelskiego. Jeśli tak się stanie, to we wrześniu będzie można składać projekty zadań inwestycyjnych do ujęcia w budżecie. A w październiku nastąpi powszechne głosowanie mieszkańców w sprawie wyboru poszczególnych zadań - zapewnia burmistrz.
Jeżeli rada miejska przyjmie projekt, to harmonogram konsultacji wyglądałby następująco: 10-30 września składanie przez mieszkańców Bielska projektów zadań inwestycyjnych na rok 2015 w biurze podawczym urzędu miasta, 1-3 października weryfikacja zgłoszonych projektów przez zespół konsultacyjny ds. budżetu obywatelskiego, 8 października spotkanie z mieszkańcami, przedstawienie zgłoszonych projektów i zamieszczenie ich na stronie internetowej oraz na tablicy ogłoszeń urzędu miasta, 13-19 października głosowanie w urzędzie miasta, a 30 października przekazanie burmistrzowi wyników. Do 15 listopada zadania inwestycyjne, które uzyskają największą liczbę głosów mają zostać ujęte w projekcie budżetu na rok 2015.
- W głosowaniu można wskazać 3 propozycje, będziemy realizować tyle, aż dojdziemy do puli 500 tys. zł, więc może okazać się, że będzie to jedno zadanie, a może nawet 4 czy 5 po 100 tys. złotych każde - dodaje Borowski.
Jacek Prokopiuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot JaC
/Na zdjęciu pełniący funkcję burmistrza Bielska Jarosław Borowski, zgłasza projekt budżetu obywatelskiego i oficjalnie deklaruje chęć udziału w wyborach. Jego potencjalni rywale: Walenty Korycki, wicemarszałek województwa (PSL) oraz Romuald Margański oficjalnie jeszcze się nie zadeklarowali/
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze