Około 200 osób, w niedzielę, 3 marca, wzięło udział w corocznym biegu „Tropem wilczym”, czcząc tym samym pamięć żołnierzy podziemia niepodległościowego i ich walkę z reżimem komunistycznym.
Bieg odbył się na dwóch dystansach: 5 km z Perlejewa do Grannego i krótszym o długości 1.963 metrów. Liczba 1.963 oznacza rok, w którym zginął ostatni ukrywający się żołnierz - Józef Franczak ps. Lelek. Przed startem złożono kwiaty na grobach żołnierzy podziemia, którzy zginęli 18 sierpnia 1945 w Miodusach Pokrzywnych, w bitwie z oddziałami NKWD, UB i LWP, pacyfikującymi tereny Podlasia.
Uczestnicy biegu otrzymali koszulki z wizerunkami żołnierzy i wydawnictwa historyczne. Były także medale dla biegaczy. Sygnał do startu dali starosta siemiatycki Jan Zalewski i jego zastępca Marek Bobel, oraz wójt gminy Perlejewo Jakub Wierzbicki i przewodniczący rady gminy Bogdan Radziszewski.
Na mecie biegu serwowano wszystkim ciasto, grochówkę i inne potrawy.
- Biegłam pierwszy raz i podobało mi się. Trochę przeszkadzał wiatr, ale w lesie było całkiem przyjemnie biec. Nie wykluczam startu za rok, biegłam na 5 km – powiedziała Aleksandra Łuba, siatkarka UKS Danex Siemiatycze.
Jacek Piotrowski, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze