Reklama

Zdarzenia 998

06/02/2013 13:56

 

Samochód w rowie

31 stycznia, ok. godz. 4.30, OSP Dołubowo wyjeżdżało do wypadku koło swojej miejscowości. Po lodzie do rowu zsunął się volkswagen. Część auta wystawała na drogę. Kierowca nie ucierpiał. Strażacy wyciągnęli samochód.

 

Znowu sadza w kominie

31 stycznia, ok. godz. 22.00, OSP Drohiczyn wyjeżdżała do pożaru sadzy w kominie w jednym z domów w Wólce Zamkowej.

 

Awaria wodociągowa

31 stycznia OSP Ciechanowiec wyjeżdżała na ul. Szeroką w Ciechanowcu do awarii wodociągowej. Strażacy pomogli domownikom w zabezpieczeniu domu.

Reklama

 

Śmigłowiec

31 stycznia, ok. godz. 17.30, na stadionie w Siemiatyczach lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Białegostoku, po chorą osobę. Start i lądowanie zabezpieczała Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza. Strażacy pomagali ekipie pogotowia transportować chorego do śmigłowca.

 

Łabędź

31 stycznia, przed godz. 17.00, siemiatyccy strażacy zostali wezwani do łabędzia. Ptak chodził po ulicy Grodzieńskiej w Siemiatyczach. Zrobił się spory korek na skrzyżowaniu ze Świętojańską. Jak zajechali - stał już na chodniku. By go złapać - postanowili nakryć kocem. Udało się. Nie był ranny, nie wymagał opieki weterynaryjnej. Wypuścili go nad zalewem.

Reklama

 

Czad

30 stycznia, tuż po południu, strażacy z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej zostali wezwani do domu przy ul. Żeromskiego w Siemiatyczach. Przyczyna - podejrzenie czadu. Pomiar potwierdził stężenie tlenku węgla w ilościach zagrażających ludzkiemu życiu. By przewietrzyć dom strażacy użyli agregatu oddymiającego.

 

Pompowanie

W nocy z 28 na 29 stycznia ochotnicy z Moszczony Królewskiej wypompowywali wodę z budynku gospodarczego na jednej z posesji w swojej miejscowości. Woda nazbierała się w wyniku awarii wodociągowej.

Reklama

 

BMW w rowie

29 stycznia, ok. godz. 6.40, na krajowej "19" między Siemiatyczami a Leszczką w rowie znalazło się BMW. Auto uderzyło też w drzewo. Kierowcy na szczęście nic się nie stało. Jechał za szybko, a droga była bardzo śliska. Siemiatyccy strażacy wyciągnęli samochód na drogę.

 

Sadza w kominie

Wczesnym rankiem 27 stycznia siemiatycka Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza interweniowała przy ul. Świerkowej w Siemiatyczach. W wyniku zapalenia się sadzy w kominie w domu wyczuwalny był zapach dymu. Strażacy wygasili piec, sprawdzili szczelność komina.

Reklama

 

Nieszczelność pieca

26 stycznia strażacy zostali wezwani do pożaru w domu przy ul. Ratuszowej w Drohiczynie. Przyczyna - nieszczelność pieca kaflowego, z którego na dom wydobywał się dym. Ochotnicy z Drohiczyna oderwali kawałki płyty podłogowej - tliły się drewniane belki nad piecem . Do przyjazdu straży właściciel gasił tę część domu wodą z węża.

 

Potrzebny ciężki wóz

24 stycznia potrzebny był ciężki samochód siemiatyckiej straży zawodowej. Na ulicy Górnej (droga wojewódzka) w Siemiatyczach stanęła ciężarowa scania - droga była bardzo śliska i ciężarówka nie mogła pokonać wzniesienia. Wóz strażacki podholował tira ok. 300 metrów, na płaski odcinek drogi. Naczepa była pusta.

Reklama

 

Znowu sadza

Rankiem 24 stycznia OSP Sarnaki wyjeżdżały do Litewnik Nowych, gm. Sarnaki. W kominie domu zapaliła się sadza. Strażacy wygasili piec, sprawdzili szczelność komina.

 

Śmigłowiec lądował na drodze

23 stycznia na drodze powiatowej w Wólce Nurzeckiej, gm. Nurzec Stacja, lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Białegostoku, po chorą osobę. Wcześniej drogę odśnieżono. Start i lądowanie zabezpieczali nurzeccy ochotnicy.

 

Śliskie drogi

22 stycznia ok. godz. 8.30, w pobliżu Laskowszczyzny na krajowej "19", w rowie dachował peugeot. Prawdopodobnie w wyniku nadmiernej prędkości samochód wpadł w poślizg, kierowca stracił nad nim panowanie, po czym auto zjechało na lewy pas i do rowu, uderzając w drzewo.

Reklama

Kierujący sam wyszedł ze środka. Karetka zabrała go do szpitala. Strażacy zawodowi z Siemiatycz wyciągnęli samochód z rowu i postawili na koła. Tego ranka drogi były bardzo śliskie.

 

Sadza w kominie

22 stycznia wieczorem OSP Ciechanowca i OSP Kozarze wyjeżdżały do pożaru sadzy w kominie murowanego domu w Kozarzach. Właściciel zdołał ugasić pożar przed przyjazdem straży. Sprawdzono tylko szczelność komina.

 

Ugasili dach

20 stycznia, ok. godz. 11.30, zapaliła się drewniana konstrukcja dachu murowanej obory w Ruskowie, gm. Platerów. Do pożaru dyżurny wysłał JRG Łosice oraz OSP Rusków, Lipno i Platerów. Strażacy nie dopuścili, by ogień zajął cały dach i oborę. Spaliła się niewielka część dachowej konstrukcji.

Reklama

 

Pożar w Nurcu Stacji

18 stycznia wieczorem palił się budynek garażowo - warsztatowy firmy przy ul. Zakątnej w Nurcu Stacji. Przyczyna - prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej. Pożar gasiły: Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza z Siemiatycz, OSP Nurzec Stacja i OSP Milejczyce, razem 15 strażaków. Akcja trwała ponad trzy godziny. Budynek stanowił część kompleksu zabudowań. Zagrożone ogniem były trzy domy znajdujące się od ok. 2 do 10 metrów obok. W garażu spłonęły samochód osobowy, elektronarzędzia i dach.

Reklama

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. Jacek S. Wasilewski

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama