Milejczyce koń w bagnie
4 stycznia strażacy zostali wezwani na pomoc koniowi, który ugrzązł w bagnie przy ulicy Browarnej w Milejczycach. Dotarcie do zwierzęcia było utrudnione ze względy na błotnisty teren. Strażacy w gumowych butach z trudem do niego doszli.
- Sam nie dał rady wyjść stamtąd. Gdy próbował się wydobyć, to zapadał się głębiej. Nie radzę iść dalej, bo tutaj gdzie pan stoi jest błoto. A im dalej tym więcej. Potem jest rzeczka, a za nią bagno, w którym siedzi zwierzę - powiedział mieszkaniec Milejczyc.
Pierwsi byli strażacy z OSP Milejczyce. I udało się im wydobyć konia. Własnymi siłami przetransportowali go nad rzekę, gdzie teren bardziej utwardzony. Później razem ze strażakami z Siemiatycz, przy pomocy węży gaśniczych, przeciągnięto konia w miejsce jeszcze bardziej utwardzone. Tam, po pewnym czasie, zwierzę stało o własnych siłach. Odebrał je właściciel, który zaprowadził zmęczone zwierzę do obory.
Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. KP PSP Siemiatycze
Otwarcie drzwi
9 stycznia ochotnicy z Drohiczyna pomagali policji w wejściu do domu przy ul. Mieszka I w Drohiczynie. Drzwi otworzono łapką.
Plama oleju
9 stycznia prawdopodobnie ciężarówka na ul. 11 Listopada w Siemiatyczach zgubiła część oleju ze zbiornika. Powstała plama długości ok. 20 metrów. Siemiatyccy strażacy zneutralizowali ją.
Kosz
9 stycznia, wieczorem, palił się kosz na śmieci przy ul. Grodzieńskiej w Siemiatyczach. Ugasiła go JRG.
Pożar w Nurcu Stacji
8 stycznia wczesnym rankiem strażacy zostali wezwani do pożaru brykietu na terenie firmy w Nurcu Stacji. Zajechały dwa wozy OSP Nurzec Stacja oraz siemiatycka Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza. Działania ratownicze trwały 4 godziny. Spaliła się instalacja elektryczna, suszarnia do trocin, część sprzętu do produkcji brykietu.
Śmieci koło cmentarza
6 stycznia, ok. godz. 10.00, ochotnicy z Sarnak zostali wezwani do palących się śmieci koło cmentarza w Sarnakach. Pożar ugaszono.
Pożar w Kłopotach Patrach
W nocy z 4 na 5 stycznia paliła się murowana obora w Kłopotach Patrach, gm. Siemiatycze. W akcji gaszenia udział brały 4 jednostki: JRG Siemiatycze, OSP Kłopoty Bujny, OSP Drohiczyn i OSP Dziadkowice, razem 23 strażaków.
Część obory spaliła się. Przyczyna - prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej. Działania trwały prawie 2 godziny.
Pomoc policji
4 stycznia strażacy zawodowi z Siemiatycz pomagali policji w otwarciu drzwi do mieszkania przy ul. Wysokiej w Siemiatyczach.
Stolarnia w Ciechanowcu
3 stycznia, ok. godz. 22.10, kilka wozów strażackich wyjechało do pożaru stolarni przy ul. Drohickiej w Ciechanowcu. Zapaliła się sadza w kominie. Strażacy wygasili piec piachem, po czym sprawdzili całość kamerą termowizyjną. W akcji udział brały: JRG Wysokie Mazowieckie, OSP Ciechanowiec (2 wozy), JRG Zambrów, OSP Czyżew, OSP Klukowo, OSP Dąbrowa Łazy, OSP Rosochate Kościelne, OSP Szepietowo. Działania trwały ponad 2 godziny.
Nieostrożne obchodzenie się z ogniem
3 stycznia, ok. godz. 8.20, straż pożarna została wezwana do pożaru domu przy ul. 3 Maja w Sarnakach. Prawdopodobnie w wyniku nieostrożnego obchodzenia się z ogniem, zapaliło się wyposażenie mieszkania. Nadpaliły się drzwi, okopcone zostały sufity i ściany w dwóch pomieszczeniach, nadpaliła się wykładzina. Straty oszacowano na ok. 1.000 zł. Działania trwały ponad godzinę. Do pożaru wyjeżdżały JRG Łosice oraz OSP Sarnaki, Chlebczyn, Hołowczyce, Lipno i Platerów.
Niebezpieczny konar
2 stycznia siemiatycka straż usuwała nadłamany konar drzewa zwisający nad ulicą Gilewskiego w Siemiatyczach. Istniało zagrożenia dla pieszych i przejeżdżających. Użyto podnośnika.
Sadza w kominie
1 stycznia, rankiem, JRG Siemiatycze wyjeżdżała do palącej się sadzy w kominie w jednym z domów w Czartajewie. Strażacy wygasili piec, przewietrzyli dom i sprawdzili szczelność komina.
Szopa uratowana
1 stycznia tuż po południu paliła się drewniana szopa w Mielniku. W środku był opał, drobny sprzęt rolniczy, turystyczna butla z gazem. Butlę chłodzono wodą i wyniesiono. Mielniccy strażacy byli na miejscu, nie dopuścili, by szopa się spaliła. Oprócz OSP Mielnik do pożaru wyjeżdżała JRG Siemiatycze.
Bela słomy w ognisku
W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia straż pożarna wyjeżdżała do Romanówki, gm. Siemiatycze. Grupa młodzieży wtoczyła do ogniska belę słomy. Ognisko płonęło ok. 5 metrów od drewnianego budynku gospodarczego. Jak przyjechała straż - imprezowiczów już nie było. Pożar ugaszono. Interweniowała JRG Siemiatycze.
Pożar w Tokarach
30 grudnia, wczesnym rankiem, straż została wezwana do Tokar, gm. Mielnik. Paliła się belka przy piecu kaflowym. Strażacy wygasili piec, przewietrzyli mieszkanie, zerwali część podbitki, sprawdzili komin kamerą termowizyjną. Do zdarzenia wyjeżdżała siemiatycka Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza, OSP Wilanowo i OSP Mielnik, łącznie 15 strażaków. Akcja trwała ponad 2 godziny.
Sople zagrażające przechodniom
28 grudnia ochotnicy z Ciechanowca usuwali sople oraz zwisy śniegu na budynku gimnazjum przy ul. Sosnowej w Ciechanowcu. Sople i śnieg zagrażały przechodniom.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. KP PSP Siemiatycze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze