Reklama

Zdarzenia 998

11/12/2012 16:28

Pożar domu w Sobiatynie

10 grudnia po południu doszczętnie spłonęło wnętrze domu w Sobiatynie gm. Milejczyce.

- Zgłoszenie o pożarze w Sobiatynie otrzymaliśmy o 16.48. W akcji gaszenie domu drewnianego krytego blachą brały trzy jednostki straży pożarnej. Dwie z OSP Milejczyce i jedna zawodowa z Siemiatycz. Prawdopodobnie nieszczelność pieca kaflowego była przyczyną wybuchu ognia. Całkowicie zostało spalone wnętrze budynku z wyposażeniem, a także nadpalonych zostało wiele części konstrukcji. Wstępne straty zostały oszacowane na ok. 120 tysięcy złotych. Nikt nie ucierpiał w wyniku pożaru. Akcja gaszenia trwała około 4 godzin. Warto zwrócić szczególna uwagę na prawidłowe działanie systemów grzewczych, szczególnie pieców kaflowych, czy podobnych – powiedział rzecznik prasowy siemiatyckiej straży pożarnej Jerzy Sitarski.

Reklama

Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. JP

Zablokowana droga

3 grudnia, ok. godz. 7.30, ciężarówka z naczepą zablokowała drogę w Chybowie koło Sarnak. Droga była śliska. Tir nie mógł pokonać wzniesienia. Interweniowali ochotnicy z Sarnak - podholowali tira.

Gaz w bloku

3 grudnia wezwano straż do bloku przy ul. 11 Listopada w Siemiatyczach, po tym jak mieszkańcy wyczuli gaz. Strażacy potwierdzili lekki zapach gazu, ale wykrywacz wielogazowy nie stwierdził stężenia zagrażającego zdrowiu i życiu. Przyczyna - prawdopodobnie wyciek niewielkiej ilości gazu podczas wymiany butli. Zalecono wietrzenie klatki schodowej i mieszkań.

Reklama

Tir w drzewo

3 grudnia, rankiem, na drodze za Sarnakami w stronę Łosic, tir wpadł w poślizg. Kabina uderzyła w drzewo. Kierowcy na szczęście nic się nie stało. Do wypadku wyjeżdżali ochotnicy z Sarnaki i Chlebczyna. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, pomagali kierować ruchem. Ruch odbywał się wahadłowo.

Pomoc

30 listopada, przed godz. 11.00, strażacy zostali wezwani do bloku na osiedlu Górnym w Siemiatyczach. Grupa młodzieży, przebywająca na klatce schodowej, usłyszała, że ktoś z mieszkania wzywa pomoc. Wezwano służby ratownicze. Strażacy otworzyli drzwi. Na podłodze leżał mężczyzna. Zabrała go karetka.

Reklama

Sadza w kominie

30 listopada, ok. godz. 18.30, ochotnicy z Perlejewa wyjeżdżali do Głęboczka do pożaru sadzy w kominie. Strażacy wygasili piec i przewietrzyli mieszkaniec. Działania trwały półtorej godziny. Brało w nich udział 6 strażaków.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama