Dzikie wysypisko 10 maja płonęło dzikie wysypisko śmieci między Putkowicami a Milewem. Słup dymu było widać z Siemiatycz Stacji i Sokołowa Podlaskiego.
Ugasili je ochotnicy z Drohiczyna, Sieniewic i Minczewa. Praca strażaków była b. niebezpieczna - płonęły tworzywa sztuczne i inne śmieci, tworząc nieprzewidywalne w składzie gazy. Pożar opon 9 maja na posesji przy ul. Wysokiej w Siemiatyczach paliła się sucha trawa i opony. Do pożaru wyjechały 2 wozy siemiatyckiej straży oraz jednostka ochotnicza ze Słoch Annopolskich, łącznie 10 strażaków. Gaszenie i dogaszanie trwały ok. półtorej godziny.
Pożar w bloku 9 maja przed godz. 19.00 w bloku przy ul. Legionów Piłsudskiego w Siemiatyczach paliła się kuchnia. Było spore zadymienie. Ze względu na to, że to budynek wielorodzinny do pożaru wyjechały trzy wozy Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej, łącznie 7 strażaków.
Do pożaru przybiegł też członek siemiatyckiej ochotniczej straży pożarnej, który pomagał strażakom zawodowym (na zdjęciu). Działania trwały ok. 20 minut.
Kolizja na Górnej Po południu 9 maja na ul. Górnej w Siemiatyczach ford najechał na tył opla. Na szczęście nic nikomu się nie stało. Z jednego samochodu wyciekły tylko niektóre płyny eksploatacyjne. Do kolizji wyjeżdżali strażacy zawodowi z Siemiatycz.
Śmigłowiec w Lisowie 5 maja w Lisowie, gm. Drohiczyn, lądował śmigłowiec z Białegostoku, po chorą osobę. Start i lądowanie zabezpieczali miejscowi ochotnicy.
Poszycie leśne koło Serpelic 4 maja po godz. 16.00 paliło się poszycie leśne w lesie koło Serpelic, gm. Sarnaki. Ogień objął ok. 60 m kw. ściółki. Ugasili go ochotnicy z Serpelic. Prawdopodobna przyczyna - podpalenie.
Repczyce Ofiara kąpieli 3 maja JRG Czeremcha, OSP Kleszczele oraz JRG Siemiatycze, w tym siemiatycka specjalistyczna sekcja ratownictwa wodno - nurkowego, łącznie 14 strażaków, przez prawie 6 godzin szukało 20-letniego mężczyzny, który utopił się w zalewie w Repczycach, gm. Kleszczele. To pierwsza ofiara kąpieli w naszym regionie w tym roku. Zwłoki zostały znalezione.
Pożar w Boratyńcu Lackim 3 maja ok. godz. 3.00 wybuchł pożar obory i budynku gospodarczego w Boratyńcu Lackim, gm. Siemiatycze (na zdjęciu). Do ratowania tego mienia wyjechały 4 zastępy - 2 wozy Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej z Siemiatycz oraz OSP Moszczona Królewska i Słochy Annopolskie, łącznie 16 osób. Niestety spaliła się część dachu obory oraz częściowo budynek gospodarczy z drobnym sprzętem. Działania trwały 5 godzin.
Trawa w Milejczycach 3 maja ok. godz. 11.00 paliła się trawa na nieużytkach w Milejczycach. Ugasili ją miejscowi ochotnicy.
Śmieci Tego samego dnia płonęły śmieci na wysypisku koło Dołubowa, gm. Dziadkowice. Interweniowali ochotnicy z Dołubowa, 6 osób.
Sadza w kominie 3 maja przed godz. 22.00 paliła się sadza w kominie w jednym z domów w Boratyńcu Ruskim. Strażacy z Siemiatycz wygasili piec i przewietrzyli mieszkanie.
Palił się samochód 2 maja ok. godz. 11.30 w Sarnakach palił się osobowy ford. Do gaszenia wyjechały dwa wozy OSP Sarnaki. W chwili dojazdu strażaków właściciel próbował gasić gaśnicą proszkową komorę silnika. Strażacy dogasili ogień, odłączyli akumulator od instalacji elektrycznej. Spaliła się spora część komory silnika. Straty oszacowano na ok. 2 tys. zł. Przyczyną pożaru było prawdopodobnie zwarcie w instalacji elektrycznej.
Wąż 2 maja ochotnicy z Perlejewa pojechali na Kolonię Pełch szukać węża. Ze zgłoszenia wynikało, że wąż jest spory, wpełzł między kamienie i tam siedzi. Ale jak już zajechali - węża nie znaleźli.
Kolejna trawa 1 maja po południu paliła się trawa na nieużytkach koło Tymianki. Gasili ją ochotnicy z Siemichocz i Nurca Stacji, łącznie 10 strażaków. Spaliło się 15 arów.
Nieużytki w Mierzwicach 30 kwietnia paliła się sucha trawa na nieużytkach koło Mierzwic, gm. Sarnaki. Ugasili ją ochotnicy z Sarnak i Chlebczyna.
Śmigłowiec LPR 28 kwietnia przy szpitalu w Siemiatyczach, po chorą osobę, lądował śmigłowiec z Białegostoku. Start i lądowanie zabezpieczała siemiatycka Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza. Dzień później śmigłowiec lądował w Klukowiczach. Tam byli ochotnicy z Siemichocz.
Pożar w Lipnie 28 kwietnia palił się stos opon i trawa na posesji w Lipnie, gm. Platerów. Zagrożone ogniem były sąsiednie budynki, a najbliżej znajdowała się przechowalnia palet. Strażacy nie dopuścili, by zajął je ogień. W akcji udział brały 22 osoby z OSP Lipno, Platerów i Kisielew.
Sucha trawa i las w gminie Platerów 27 kwietnia dwukrotnie paliła się trawa w gminie Platerów: koło wsi Górki i koło Platerowa. Za każdym razem interweniowali ochotnicy z Platerowa i Lipna. Tego samego dnia koło Platerowa palił się też młody las. Spłonęło 10 arów. W tym przypadku pożar gasiło 17 strażaków.
Gazu nie stwierdzono 26 kwietnia ok. godz. 19.30 strażacy zawodowi z Siemiatycz sprawdzali stężenie gazu na klatce schodowej w bloku przy ul. 11 Listopada w Siemiatyczach. Wcześniej mieszkańcy zaalarmowali straż. Wykrywacz wielogazowy nie potwierdził gazu. Mimo to, na wszelki wypadek, przewietrzono klatkę.
Cezary Klimaszewski, Jacek S. Wasilewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. MM, JP i JSW
Komentarze