Reklama

Zdarzenia 998

04/03/2012 18:11
          Za dużo wody
          24 lutego w Wojtkowicach Starych, gm. Ciechanowiec, jednemu z domów zagrażała woda z roztopów. Zalała już posesję, ale w porę zaczęli ją przepompowywać poza gospodarstwo ochotnicy z tej miejscowości. Strażacy udrożnili też spływ. Przy pompowaniu i zabezpieczaniu domu pracowało 15 osób przez ok. 3 godziny.
          24 lutego we wsi Zadobrze, gm. Ciechanowiec, 6 ochotników z Ciechanowca wypompowywało wodę z piwnicy domu. Pękła tam rura.
          Tego samego dnia OSP Mielnik wypompowywała wodę z posesji w Maćkowiczach, a OSP Milejczyce z piwnicy domu w swojej miejscowości.
          26 i 27 lutego ochotnicy z Ciechanowca mieli identyczne interwencje. Wypompowywali wodę z piwnicy przy ul. 1 Drohickiej i 1 Maja w Ciechanowcu.

          Wypadek koło Kózek
25 lutego na krajowej "19" koło Kózek, gm. Sarnaki, osobowa honda wpadła w poślizg i dachowała w rowie. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Do wypadku wyjeżdżali ochotnicy z Sarnak.

          Śmigłowiec
          W nocy z 26 na 27 lutego przy szpitalu w Siemiatyczach, a 29 lutego w Nurczyku lądował śmigłowiec po chorych. Start i lądowanie zabezpieczali strażacy zawodowi z Siemiatycz i ochotnicy z Nurca Stacji.
29 lutego helikopter wyleciał też do Siemion, lecz zawrócił do poszkodowanych w wypadku drogowym. Mimo to na przylot czekali ochotnicy z Dołubowa i JRG Siemiatycze.  

          Drohiczyn
          Pożar w sklepie „Topaz”

          2 marca, ok. godz. 5.00 wybuchł pożar w budynku, należącego do GS w Drohiczynie, w którym znajduje się sklep "Topaz". Spod dachu części magazynowej wydostawał się dym. Do gaszenia wyjechały Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza z Siemiatycz, OSP Lisowo i dwa wozy OSP Drohiczyn.

          Ochotnicy z Drohiczyna na miejsce pożaru dotarli błyskawicznie, bo sklep znajduje się naprzeciwko remizy. Strażakom udało się uratować część sklepową i większość artykułów. Jednak niektóre towary, w wyniku wysokiej temperatury, stopiły się, nawet płaski telewizor będący na wyposażeniu. Doszczętnie spłonął magazyn i wszystko, co w nim było. Akcja trwała ponad 3 godziny. Udział w niej brało 19 strażaków. Strażacy chwalą współpracę z personelem sklepu podczas gaszenia. Na zdjęciu strażak - ratownik p. Tomasz Mantur z kamerą termowizyjną.

          Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. KP PSP Siemiatycze
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama