Reklama

Zdarzenia 998

21/04/2011 13:01

          Sadza w kominie
          7 kwietnia ok. godz. 21.00 paliła się sadza w domu przy ul. Mokrej w Siemiatyczach. Do gaszenia wyjechała siemiatycka Jednostka Ratowniczo – Gaśnicza. Strażacy wygasili piec, przewietrzyli mieszkaniec, sprawdzili poziom tlenku węgla.

          Pies uratowany
          8 kwietnia późnym wieczorem ochotnicy z Drohiczyna ratowali psa. Zwierzę wpadło do wykopu pod kanał burzowy przy ul. Księcia Witolda w Drohiczynie. Pies znajdował się na głębokości ok. 3 metrów. Strażak zszedł po drabinie i wyniósł psa.

          Drzewo na drodze wojewódzkiej
          8 kwietnia silny wiatr powalił drzewo na drodze wojewódzkiej w gminie Mielnik, między Adamowem a Koterką. Drzewo tarasowało jeden pas jezdni. Usunęli je ochotnicy z Mielnika. Tego samego dnia OSP Drohiczyn usuwała konar z drogi powiatowej w Sytkach, a OSP Nurzec Stacja drzewo na drodze w Żerczycach.

          Śmigłowiec w Korycinach
          9 kwietnia strażacy ochotnicy z Grodziska zabezpieczali lądowanie w Korycinach śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Śmigłowiec przyleciał po chorą osobę.

          Konary nad kaplicą
          12 kwietnia, w wyniku silnego wiatru, konary zwisały nad kaplicą w Tołwinie. Usunęła je JRG Siemiatycze.

          Gada nie stwierdzono

          Nocą z 12 na 13 kwietnia strażacy zostali wezwani do Zajęcznik, gm. Drohiczyn. Ze zgłoszenia wynikało, że w domu jest wąż. Wyjechała Jednostka Ratowniczo – Gaśnicza z Siemiatycz. We wskazanym miejscu nie zastali właściciela, a dom był zamknięty. W asyście policji otworzono drzwi. Strażacy przeszukali mieszkanie.
          - Gada nie stwierdzono – powiedział nam Jerzy Sitarski, rzecznik prasowy siemiatyckiej straży.

          Przesiąkanie wód gruntowych
          13 kwietnia ochotnicy z Zajęcznik, gm. Drohiczyn, pracowali przy wypompowywaniu wody z piwnicy jednego z domów w swojej miejscowości. Przyczyna – przesiąkanie wód gruntowych.

          Ugrzęzła karetka
          13 kwietnia ok. godz. 23.00 wóz OSP Drohiczyn wyciągał karetkę, która ugrzęzła na błotnistej drodze w Drohiczynie.

          Wody nadal dużo

          14 kwietnia strażacy z Siemiatycz wypompowywali wodę z piwnicy domu przy ul. Drohiczyńskiej w Siemiatyczach. Pracowało 3 strażaków. Tego samego dnia również siemiatyccy strażacy wypompowywali wodę z piwnicy domu w Cecelach.

          Drzewo na wojewódzkiej

          14 kwietnia tuż po południu ochotnicy ze Stadnik usunęli drzewo koło Kolonii Ostrożan z drogi wojewódzkiej Siemiatycze – Ciechanowiec.

          Śmieci w beczce

          16 kwietnia ok. 13.40 JRG Siemiatycze wyjeżdżała do palących się śmieci w beczce w lesie koło Siemiatycz.

          Pożar trawy na torowisku

          17 kwietnia po godz. 19.00 OSP Nurzec Stacja gasiła palącą się trawę na torowisku w Nurcu Stacji.

          Po drabinie do mieszkania

          19 kwietnia strażacy zostali wezwani do Czartajewa. W jednym z mieszkań w bloku przy ul. Długiej zatrzaśnięte były drzwi. Od kilku dni nie widziano mieszkającej tam kobiety, podejrzewano, że mogła zasłabnąć. Na miejsce przyjechała też policja. Strażacy weszli do środka po drabinie i przez okno. Wewnątrz znaleziono zwłoki kobiety.

          Znowu trawa

          19 kwietnia po godz. 19.00 paliła się trawa na nieużytkach rolnych w Żerczycach. Przy gaszeniu pracowało 7 ochotników z Nurca Stacji.

          Pociągi podpalają trawy

          -
Panie, pociąg jechał, a za nim dym. Jak przejechał, to już się paliło – to relacja świadka zdarzenia z 20 kwietnia. Tego dnia tuż przed południem od strony Czeremchy jechał pociąg towarowy. Już nie pierwszy raz spod jego kół leciały iskry. Efekt – pożary trawy na torowisku.

         Tym razem najgorzej było na odcinku torowiska koło Moszczony Pańskiej do Grabarki, gm. Nurzec Stacja. Istniało niebezpieczeństwo dużego pożaru, bo w okolicy są lasy, a ściółka leśna jest już wyschnięta.
          Dyżurny straży w Siemiatyczach wysłał w to miejsce Jednostkę Ratowniczo – Gaśniczą oraz ochotników z Moszczony Królewskiej i Siemichocz. Podczas gaszenia trawy w tamtych miejscach zgłoszono kolejne ogniska palącej się trawy - koło mostu kolejowego na Bugu. Tam wyjechał kolejny wóz strażaków z Siemiatycz. Ze względu na podmokły teren strażacka scania nie dojechała pod most. Strażacy stłumili więc ogień specjalnymi łopatami. Trawa paliła się też koło torowiska po południowej stronie Bugu, koło Franołowa. Tam działali ochotnicy z Sarnak.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. Jacek S. Wasilewski
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama