Najprawdopodobniej we wrześniu, w Mielniku odbędzie się nowy festiwal. Ma nim być I Ogólnopolski Festiwal Instrumentu Didgeridoo. Zapewne niektórym osobom, słowo "didgeridoo" (czyt.:-didżeridu) nie powie zbyt wiele, więc szybko uzupełniamy wiedzę na ten temat. Jest to instrument wywodzący się z Australii. Wydrążona przez termity gałąź lub pień eukaliptusa. Didgeridoo uważany jest za najstarszy i najprostszy instrument świata. Umiejętność gry na nim, wymaga opanowania "oddechu cyrkularnego", który polega na jednoczesnym wydmuchiwaniu powietrza ustami i wdychaniu nosem. Wbrew pozorom, jest to możliwe.
Pomysłodawcą festiwalu jest Jerzy Fiedoruk, instruktor rękodzieła i rzemiosła ludowego i artystycznego. W mielnickim ośrodku kultury pan Jerzy prowadzi warsztaty ceramiczne oraz wikliniarskie.
- "Instrumentem didgeridoo interesuję się od dawna a od 2-3 lat chodził mi po głowie pomysł zorganizowania takiego festiwalu. Wraz ze znajomymi uznaliśmy, że jest to ciekawy i godny uwagi instrument - mówi pomysłodawca festiwalu, dla którego organizacja imprez nie jest rzeczą całkiem nową - mam już jakieś doświadczenie w organizacji takich imprez. Jako wolontariusz, wraz z przyjaciółmi, pomagałem przy organizacji m.in. Festiwalu Dobrej Energii w Dobrym Mieście. Poza tym od "młodzika" działałem w organizacjach ekologicznych - mówi Jerzy Fiedoruk.
Impreza ma już swoją oficjalną stronę internetową - www. didgeridoo.bohater.net (również w wersji anglojęzycznej). W ciągu czterech miesięcy stronę odwiedziło ponad 900 osób. Powstało również logo imprezy.
Festiwal zaplanowany został na dwa dni (3-4 września). Przewidywany budżet festiwalu to około 20.000 złotych. Organizatorzy są obecnie na etapie poszukiwania sponsorów. Firmy, wspierając finansowo festiwal, mogą liczyć m.in. na reklamę internetową - strona imprezy będzie promowana w dużych, poczytnych portalach muzycznych, takich jak independent.pl, etno.serpent.pl i innych.
Projekt festiwalu z prośbą o częściowe dofinansowanie wysłano również do Ministerstwa Kultury oraz ambasad - Holandii i Australii. Wśród zakładanych celów festiwalu jest m.in. zintegrowanie polskiej sceny didgeridoo oraz propagowanie gry na tym instrumencie. Ideą jest stworzenie cyklicznego festiwalu, który zbogaci dotychczasową ofertę kulturalną w gminie Mielnik.
Podczas festiwalu mają zagrać zespoły z Polski - Warszawy, Torunia, Zakopanego, ale również zza granicy - Czech i Francji. Oprócz koncertów planowane są też wystawy, spotkania dyskusyjne, wykłady, kiermasz instrumentów etnicznych, pokaz filmów dotyczących Australii i jej rdzennych mieszkańców. Wśród atrakcji również nauka gry na didgeridoo, nauka śpiewu gardłowego oraz prezentacja najprostszego sposobu wykonania instrumentu.
W Polsce jest dość sporo zespołów oraz osób wykorzystujących brzmienie didgeridoo, brakuje natomiast jakiejkolwiek imprezy, na której spotykaliby się miłośnicy tego austalijskiego instrumentu. Wrześniowy festiwal w Mielniku, byłby więc pierwszym w Polsce poświęconym didgeridoo.
Wiele polskich miast i miasteczek wypromowały różnego rodzaju festiwale czy biesiady, przykładem może być Mrągowo, Węgrów, Międzyzdroje, Ciechocinek, Jarocin. Przy interesującym programie festiwalu, profesjonalnej organizacji oraz odpowiedniej promocji w mediach, Mielnik również miałby szansę zasłynąć w kraju z dość nietypowej imprezy jaką miałby być festiwal instrumentu didgeridoo.
Komentarze