Reklama

I Ogólnopolski Festiwal Instrumentu Didgeridoo.

28/08/2005 15:51
Najprawdopodobniej we wrześniu, w Mielniku odbędzie się nowy festiwal. Ma nim być I Ogólnopolski Festiwal Instrumentu Didgeridoo.
          Zapewne niektórym osobom, słowo "didgeridoo" (czyt.:-didżeridu) nie powie zbyt wiele, więc szybko uzupełniamy wiedzę na ten temat.
Jest to instrument wywodzący się z Australii. Wydrążona przez termity gałąź lub pień eukaliptusa. Didgeridoo uważany jest za najstarszy i najprostszy instrument świata. Umiejętność gry na nim, wymaga opanowania "oddechu cyrkularnego", który polega na jednoczesnym wydmuchiwaniu powietrza ustami i wdychaniu nosem. Wbrew pozorom, jest to możliwe.

          Pomysłodawcą festiwalu jest Jerzy Fiedoruk, instruktor rękodzieła i rzemiosła ludowego i artystycznego. W mielnickim ośrodku kultury pan Jerzy prowadzi warsztaty ceramiczne oraz wikliniarskie.

          - "Instrumentem didgeridoo interesuję się od dawna a od 2-3 lat chodził mi po głowie pomysł zorganizowania takiego festiwalu. Wraz ze znajomymi uznaliśmy, że jest to ciekawy i godny uwagi instrument - mówi pomysłodawca festiwalu, dla którego organizacja imprez nie jest rzeczą całkiem nową - mam już jakieś doświadczenie w organizacji takich imprez. Jako wolontariusz, wraz z przyjaciółmi, pomagałem przy organizacji m.in. Festiwalu Dobrej Energii w Dobrym Mieście. Poza tym od "młodzika" działałem w organizacjach ekologicznych - mówi Jerzy Fiedoruk.

          Impreza ma już swoją oficjalną stronę internetową - www. didgeridoo.bohater.net (również w wersji anglojęzycznej). W ciągu czterech miesięcy stronę odwiedziło ponad 900 osób. Powstało również logo imprezy.

          Festiwal zaplanowany został na dwa dni (3-4 września). Przewidywany budżet festiwalu to około 20.000 złotych. Organizatorzy są obecnie na etapie poszukiwania sponsorów. Firmy, wspierając finansowo festiwal, mogą liczyć m.in. na reklamę internetową - strona imprezy będzie promowana w dużych, poczytnych portalach muzycznych, takich jak independent.pl, etno.serpent.pl i innych.

          Projekt festiwalu z prośbą o częściowe dofinansowanie wysłano również do Ministerstwa Kultury oraz ambasad - Holandii i Australii.
Wśród zakładanych celów festiwalu jest m.in. zintegrowanie polskiej sceny didgeridoo oraz propagowanie gry na tym instrumencie. Ideą jest stworzenie cyklicznego festiwalu, który
zbogaci dotychczasową ofertę kulturalną w gminie Mielnik.

          Podczas festiwalu mają zagrać zespoły z Polski - Warszawy, Torunia, Zakopanego, ale również zza granicy - Czech i Francji.
Oprócz koncertów planowane są też wystawy, spotkania dyskusyjne, wykłady, kiermasz instrumentów etnicznych, pokaz filmów dotyczących Australii i jej rdzennych mieszkańców. Wśród atrakcji również nauka gry na didgeridoo, nauka śpiewu gardłowego oraz prezentacja najprostszego sposobu wykonania instrumentu.

          W Polsce jest dość sporo zespołów oraz osób wykorzystujących brzmienie didgeridoo, brakuje natomiast jakiejkolwiek imprezy, na której spotykaliby się miłośnicy tego austalijskiego instrumentu. Wrześniowy festiwal w Mielniku, byłby więc pierwszym w Polsce poświęconym didgeridoo.

          Wiele polskich miast i miasteczek wypromowały różnego rodzaju festiwale czy biesiady, przykładem może być Mrągowo, Węgrów, Międzyzdroje, Ciechocinek, Jarocin. Przy interesującym programie festiwalu, profesjonalnej organizacji oraz odpowiedniej promocji w mediach, Mielnik również miałby szansę zasłynąć w kraju z dość nietypowej imprezy jaką miałby być festiwal instrumentu didgeridoo.

          Iwona Sawicka, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama