Reklama

S19 w Gminie Boćki

Budowa trasy S19 nabiera tempa. Jest już decyzja środowiskowa na najdłuższy odcinek na naszym terenie od Plosek do Chlebczyna. Oznacza to, że wybrano jedną wersję przebiegu drogi szybkiego ruchu.

     Według tego, co  jest zapisane na stronie GDDKiA Oddział Białystok, trasa od zachodu omija Bielsk Podlaski i Siemiatycze, a kończy się w województwie mazowieckim, kilka kilometrów na południe od rzeki Bug, którą przekracza obok miejscowości Turna Mała. W II połowie 2020 ROKU GDDKiA planuje ogłosić postępowania dla odcinków realizacyjnych o długości 68 km: Ploski – Haćki, Haćki – Bielsk Podlaski (dodatkowo z 6 km odcinka DK 66 w Bielsku Podlaskim), Bielsk Podlaski – Boćki, Boćki – Osmola, Osmola – Leszczka, Leszczka – Chlebczyn.

       Z inicjatywy wójt gminy Boćki Doroty Kędry – Ptaszyńskiej 12 lutego w Boćkach odbyło się spotkanie mieszkańców gminy z dyrekcją GDDKiA Oddział Białystok w osobach dyrektora Wojciecha Borzuchowskiego i kierownika ds. projektu Jacka Gajka.

Reklama

       Kierownik Gajek odpowiadając na pytanie Głosu Siemiatycz potwierdził, że zakończenie prac na wspomnianym odcinku nastąpi w 2025 roku. Maszyny na plac budowy wjadą w 2023 r. Czy dwa lata wystarczą na wybudowanie drogi?

 - Z budową, przy obecnym stanie wyposażenia firm w odpowiedni sprzęt, prace budowlane postępują bardzo szybko.

 Dyrektor zapowiedział budowę węzła zjazd–wjazd na około 1 do 1,5 km przed Boćkami od strony Bielska. Nie będzie węzła koło Dziadkowic. Dodał:

 - Jest 850 działek do wykupienia, na mocy specustawy wojewoda ma 60 dni na przygotowanie procedur do wywłaszczeń. Istnieje możliwość, że przy wykupie właściciele działek mogą uzyskać 5% bonus.

Reklama

       Szerokość terenu pod inwestycję, taki korytarz, będzie wynosił 150 metrów i w nim inwestor ma zmieścić drogę czyli po 2 pasy wraz terenem zielonym pośrodku, zbiorniki i pozostałe urządzenia infrastruktury drogowej. Przed wykupem działek na teren wejdą biegli sprawdzający, co na danym miejscu się znajduje, czy są to pola, las.

Odnośnie terenów leśnych z sali padło pytanie:

- Nasze działki leśne są wąskie, więc jak będzie przebiegała wycena?

- Z lasami państwowymi nie będzie kłopotu. Jeśli chodzi o działki prywatne i jeśli do nich jest dojazd to on pozostanie.  Choć standardy są takie, że przejazdy mogą być co pewien czas, od 1 do 3 km. Co do wyceny właściciel może zgodzić się na wycenę z drzewami, a może je wcześniej sam wyciąć. Jeśli zostaną jakieś małe kliny, to istnieje możliwość ich wykupu. Odnośnie pól zdrenowanych, będzie decyzja wodnoprawna i dreny będą przebudowywane. Ale tylko te, które są uzgodnione ze spółkami wodnymi. Odszkodowania dostaną tylko prawni właściciele działek.

Reklama

       Wójt Dorota Kędra – Ptaszyńska:

       - Na terenach wspólnoty gruntowej, odszkodowanie otrzyma zarząd, który będzie później dzielił pieniądze. Tylko scalenie pozwoli na uzyskanie własności gruntów.

       Kierownik Jacek Gajek dodał, że na chwilę obecną nie są znane ceny wykupywanych działek, będą raczej obowiązywać aktualne w czasie ich wykupywania.

       Na koniec dyrektor podziękował pani wójt za zaproszenie, dodając, że gmina Boćki jest jedną z nielicznych, która zorganizowała spotkanie zainteresowanych stron, czyli GDDKiA oraz mieszkańców. Którzy licznie stawili się w sali GOK w Boćkach.

Reklama

       Jacek Piotrowski, fot. JP  

      

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-03-02 19:53:18

    A gdzie Derehajło a pewnie przeklętych promuje i świętuje ich klęskę w oczach narodu Polskiego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-03-03 23:31:32

    w siemiatyczach bedzie takie spotkanie z gdaką?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-03-04 08:37:05

    Można przecież zorganizować.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama