Reklama

4 złote "za cały budynek"

Do redakcji zgłosił się jeden z naszych Czytelników z informacją, że wstęp do Siemiatyckiego Ośrodka Kultury jest płatny.

     Można pomyśleć: „Co za bzdura?”, „Co za wymysł?”, „Ktoś na pewno się pomylił”.

      Postanowiłam zatem sprawdzić na własnej skórze czy do budynku pierwotnie wybudowanego jako żydowski dom modlitwy można wejść za darmo, czy nie?

      Wchodzę. Pierwsze, co rzuca mi się w oczy, to informacja o zasadach zachowania bezpieczeństwa dla przebywających w środku. Dalej naprzeciwko dozownik płynu do dezynfekcji rąk, a po prawej stronie krzesło i ławka. (Żadnej dobrze widocznej informacji o wymaganej płatności za wstęp, może więc czytelnikowi coś się pomyliło?) W pokoju obok, z otwartymi na oścież drzwiami dwoje pracowników (kobieta i mężczyzna). Mówię, że chciałabym wejść do środka, a w odpowiedzi słyszę, że nie mogę, bo w głównej sali odbywa się projekcja filmu.

Reklama

     Pracownik pyta o konkretny cel wizyty, wspominam o galerii, dowiaduję się, że jest na górze, a wstęp do SOK-u teraz jest płatny (oho, zapala się czerwona lampka). Dopytuję, za co konkretnie obowiązuje płatność 4 zł, za samą wizytę w galerii czy za wstęp do synagogi? - „Teraz to dom kultury, z dawnej synagogi nic nie ma. Mamy salę widowiskową, a na górze jest wystawa. Żadnych pamiątek do kupienia ani nic takiego tutaj nie ma". Tak, ale płacę za… ?. - „Płaci pani za cały budynek ogólnie, 4 zł”.

      Liczby przemawiają do wyobraźni. Zwłaszcza w chudych, kryzysowych czasach szuka się na umór dodatkowych dochodów. Niedawno publikowaliśmy dane nt. turystyki w naszej okolicy, łącznie z profilem przeciętnego turysty i kosztami, jakie jest w stanie ponieść, wypoczywając na Podlasiu. Czyżby dyrektorka SOK-u zainspirowała się przedstawionymi wyliczeniami? A może ktoś inny podsunął jej ten pomysł?

Reklama

     Warto przypomnieć, że całkiem niedawno wnętrze synagogi zostało wyremontowane, czy raczej dostosowane do potrzeb osób starszych. Koszt tej inwestycji wyniósł niewiele ponad 273 tys. zł, a 150 tys. z całej kwoty, to dofinansowanie z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - Program Wieloletni „Senior +”.

      Skoro nie ma więc tam już śladu zabytkowego wnętrza, nie ma czego „podziwiać” to, za co właściwie płacimy? Nawet jeśli jesteśmy „turystą/turystką”, nie mamy zamiaru oglądać jakichś wystaw, po prostu znaleźliśmy w internecie informację, że w Siemiatyczach jest stara synagoga (o ironio!). Za co płacimy? Za wstęp do instytucji kultury, prowadzonej przez samorząd w ramach obowiązku? Zagranicznego przyjezdnego dałoby się jeszcze podejść, wiadomo, że tacy mają najgorzej, ale, żeby tak lokalnych? Serio?

Reklama

      Działalność gospodarcza SOK prowadzona jest w trybie i na zasadach określonych w ustawie o działalności gospodarczej. Czym innym jest jednak organizowanie np. płatnych warsztatów, a czym innym opłata za przekroczenie progu budynku, który wewnątrz nie oferuje żadnych zabytków kultury materialnej.

      Ministerstwo  Kultury i Dziedzictwa Narodowego posiada rejestr muzeów, znajdziemy tam np. Muzeum Kowalstwa i Ślusarstwa Mierzwińskich w Hajnówce czy Muzeum Diecezjalne w Drohiczynie im. Jana Pawła II. Ani słowa o Siemiatyczach. Co prawda w statucie SOK-u istnieje zapis o prowadzeniu „Muzeum Regionalnego”. Warto więc przytoczyć art. 1 ustawy o muzeach: „Muzeum jest jednostką organizacyjną nie nastawioną na osiąganie zysku, której celem jest gromadzenie i trwała ochrona dóbr naturalnego i kulturalnego dziedzictwa ludzkości o charakterze materialnym i niematerialnym, informowanie o wartościach i treściach gromadzonych zbiorów, upowszechnianie podstawowych wartości historii, nauki i kultury polskiej oraz światowej, kształtowanie wrażliwości poznawczej i estetycznej oraz umożliwianie korzystania ze zgromadzonych zbiorów”.

Reklama

     To jak? Wg. tej definicji, czują państwo, że mamy Muzeum Regionalne w okolicy? Czy nie czują?

     Dla porównania Państwowe Muzeum na Majdanku oferuje każdemu zwiedzającemu dwie opcje: płatną z przewodnikiem lub darmową, czyli samodzielny wstęp zarówno na teren byłego obozu, jak i do baraków z eksponatami i wystawą główną.

     Co dalej? Myto za wstęp do miasta? A może na teren przy budynku starostwa powiatowego czy urzędu miasta? Dlaczego np. nie pobierać opłaty za zdjęcia siemiatyckich sfinksów lub za selfie ze sfinksami w tle?

Reklama

     Polityka dbania o kulturę i historię miasta, nie powinna zaczynać się i kończyć na kalkulowaniu co nam się opłaca i z czego da się jeszcze wycisnąć parę groszy. Mural żydowski przy ul. Polnej dalej niszczeje, ale mamy za to jeden z nowszych przy ul. Sportowej, „ekologiczny” mural.

      Po licznych komentarzach osób przejezdnych i kilku wcześniejszych publikacjach udało się zadbać choć trochę o stan resztek żydowskiego cmentarza. Obecnie teren wokół macew jest wykoszony, nie ma śmieci. Zastanawia mnie jednak dlaczego dojście do samego cmentarza jest tak ubogo oznaczone, żeby nie powiedzieć wcale? Możemy tam dojść/ dojechać od ul. Wysokiej, a co z samą ul. Polną? Dlaczego w sieci targowych uliczek nie ma oznaczeń, drogowskazów (dobrze widocznych) dla osób niepochodzących z Siemiatycz czy bliskiej okolicy?

Reklama

      Może i ta publikacja zainspiruje osoby odpowiedzialne za stan rzeczy do podjęcia odpowiednich działań.

     Eleni Kryńska

PS: Wg uchwały nr XIX/117/20 Rady Miasta Siemiatycze w sprawie zmian w budżecie miasta na 2020 r., dotacja podmiotowa (wyłącznie na działalność bieżącą) z budżetu dla SOK-u ma wynieść 1.100.000 zł

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-08-04 07:15:30

    Ostatnio sporo jeżdżę na jednodniowe wycieczki po okolicy. W synagodze w Tykocinie, w meczetach Bochoniki i Kruszyniany, cerkwie w Supraślu i Białowieży, wszędzie trzeba płacić bilet tzw. ciegiełkę i są to kwoty ok 7-8 zł. Miejscowe muzea i wystawy też są płatne. Dlaczego więc kogoś dziwi bilet za 4 zł, na wystawę w domu kultury??? Mieszkanka Siemiatycz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-08-04 13:10:28

    Synagogę w Tykocinie porównuje pani do budynku SOK-u w byłej synagodze?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ppodróżnik - niezalogowany 2020-08-04 07:27:57

    Proszę spróbować wejść do jakiegokolwiek miejskiego czy gminnego muzeum w kraju bez biletu. Bilety są wszędzie, pokrywają choć koszty sprzątania po zwiedzających. Ten kto to napisał , chyba nie był nigdy poza Siemiatyczami, nic nie zwiedzał, tylko tak mogę zrozumieć to zdziwienie biletem. Siemiatyczanin.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama