Ogłoszony przez prezydenta stan wyjątkowy, zaczął się od północy, z drugiego na trzeciego września 2021 r. Obowiązuje 30 dni, ale może być przedłużony i wówczas potrwa aż do grudnia.
Stan wyjątkowy obejmuje 183 przygraniczne miejscowości województwa podlaskiego i lubelskiego. W gminie Czeremcha, na liście znalazła się Czeremcha, Kuzawa, Bobrówka, Zubacze, Piszczatka, Połowce, Stawiszcze, Wólka Terechowska, Pohulanka, Opaka Duża. Łącznie, w powiecie hajnowskim, stanem wyjątkowym zostało objętych 25 miejscowości. Dla porównania, w powiecie siemiatyckim, stan wyjątkowy dotyczy 7 miejscowości.
Z powiatu hajnowskiego turyści wyjechali. Już 2 września, w godzinach popołudniowych i wieczornych, na drogach widać było masę samochodów w rejestracjami spora regionu, jadących w kierunku zachodnim. Turyści w pośpiechu wracali do domów, bo zgodnie z decyzją prezydenta RP, tak zrobić musieli. Czy wrócą? Nie wiadomo. Okazało się, że wschodnie rubieże naszego kraju wcale nie jest takie bezpieczne, jakby się wydawało.
Może właśnie minęło pięć minut turystycznej mody na część powiatu hajnowskiego graniczącą bezpośrednio z Białorusią?
Jeśli chodzi o mieszkańców, jedni są zadowoleni, że w końcu spokój, cisza. Inni narzekają na odizolowanie od reszty kraju, źle się czują z obostrzeniami strefy stanu wyjątkowego, wspominają o stanie wojennym, o zastraszaniu miejscowych. Wymieniają imprezy, które nie odbędą się właśnie z powodu stanu wyjątkowego. Ot, chociażby nie będzie święta pieczonego ziemniaka nad zalewem Repczyce, nie będzie też „Dżereła” w Gminnym Ośrodku Kultury w Czeremsze. Szkoda, bo to imprezy integrujące miejscową ludność, a tej coraz mniej.

Od czasu do czasu na niebie przeleci wojskowy śmigłowiec. Aha, to dlatego, że mieszkamy w strefie objętej stanem wyjątkowym... Również z tego powodu, na drogach dużo samochodów wojskowych i straży granicznej. Policyjnych także pełno.
Cywilne samochody, z obcą rejestracją przejeżdżają nader rzadko i nie są to wycieczki turystyczne. Zdarza się, że spotykam bardzo nielicznych turystów rowerowych. Opowiadają, że lasami objeżdżają mobilne posterunki kontrolne. Nie chcą kontroli policjantów.
W gminie Czeremcha kontrolują policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w… Gdańsku. Młodzi, grzeczni, stoją przy drogach za dnia i nocy. W Repczycach, Dobrowodzie, czy Czeremsze Wsi. Trzeba się zatrzymać, pokazać dowód osobisty, wyjaśnić dokąd się jedzie i po co.

Poza tym w strefie stanu wyjątkowego pusto, cicho. Mimo ciepłej, słonecznej pogody, gospodarstwa agroturystyczne nie mają gości, hotele również. Rezerwacje na wrzesień zostały odwołane. Zdecydowanie zmniejszyło się zapotrzebowanie nie tylko na noclegi, ale także na obiady. Miejscowi, żywią się przede wszystkim w swoich domach, więc nie ma co na nich liczyć. Cóż, restauratorzy znowu stracą dochody.
Krystyna Kościewicz, fot KK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No właśnie ... Dlaczego kontroluja wjeżdzających do repczyc, Dobrowody czy Czeremchy-Wsi? Przeciez te miejscowości nie są na terenie objetym stanem wyjatkowym. Dlaczego mieszkając w Czeremsze-Wsi mam sie tłumaczyć milicji gdzie jade?
No właśnie ... Dlaczego kontroluja wjeżdzających do repczyc, Dobrowody czy Czeremchy-Wsi? Przeciez te miejscowości nie są na terenie objetym stanem wyjatkowym. Dlaczego mieszkając w Czeremsze-Wsi mam sie tłumaczyć milicji gdzie jade?