Od kwietnia z pozwem oraz na rozprawy sądowe dotyczące prawa pracy trzeba jeździć nie do Bielska Podlaskiego, ale aż do Białegostoku. Niektórzy mieszkańcy z naszego powiatu do sądu zmuszeni będą pokonać w jedną stronę ponad 100 km i wydać na podróż z własnego portfela znacznie więcej pieniędzy. Problemem może być nie tylko kwestia dojazdu do sądu, ale też wydłużenie czasu rozpatrzenia sprawy.
- Likwidacja wydziału pracy w naszym sądzie jest związana z ministerialną reorganizacją sądów pracy w całej Polsce - mówi Karol Jaszkowski, prezes Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim. - Podczas wcześniejszych narad przekazywano nam informacje, że wydziały pracy, które rozpatrują niewiele spraw będą w przyszłości likwidowane. Nie spodziewaliśmy się tego, że nastąpi to tak szybko. W naszym wydziale miesięcznie było rozpatrywanych kilkanaście spraw z zakresu prawa pracy. Od kwietnia pozwy należy kierować do Sądu Rejonowego w Białymstoku. Tam też będą kontynuowane wszystkie sprawy, które do końca marca nie zostały zakończone w naszym wydziale pracy w Bielsku Podlaskim. Sędzia oraz pracownicy, którzy pracowali w wydziale zostają przeniesieni do innych zadań i nie zostaną zwolnieni. Sędzia utraci dodatek funkcyjny oraz zostanie zlikwidowany dodatek dla kierownika i zastępcy sekretariatu zlikwidowanego wydziału. Podczas konsultacji i narad mówiłem wielokrotnie, że zlikwidowanie mniejszych wydziałów oznacza, że część osób będzie musiała na rozprawy dojechać ponad 100 kilometrów. Z reguły pozwy składają osoby niezamożne, które walczą o swoje prawa do wynagrodzenia. Jak widać takie argumenty chyba były zbyt mało przekonujące dla władz centralnych w Warszawie.
Wszystkie sprawy z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych z obszaru właściwości Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim rozpoznawane będą w VI Wydziale Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego w Białymstoku przy ul. Mickiewicza 103, kod pocztowy 15 - 950 Białystok, telefon do biura obsługi interesanta: 85 66 56 510. Ławnicy wybrani do orzekania w sprawach z zakresu prawa pracy zachowują mandaty do końca kadencji. Przy czym zgodnie z ustawą Prawo o ustroju sądów powszechnych z dniem likwidacji IV Wydziału Pracy Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim stają się ławnikami sądu przejmującego kompetencje likwidowanego wydziału. Prawdopodobnie nikt z posłów i senatorów, którzy niespełna 4 lata temu przyjeżdżali do naszego powiatu prosząc o głos wyborczy, nie zajął się tematem likwidacji wydziału pracy w Bielsku Podlaskim. Przed wyborami przyjeżdżają i opowiadają nam różne bajki o służbie dla dobra lokalnego społeczeństwa. Efekty pomocy widzimy, zamiast 50 to ponad 100 km do najbliższego sądu pracy. Ciekawe, czy w tym temacie cokolwiek zrobili lokalni liderzy partyjno - samorządowi. A może w tej reformie chodzi o to, by część skrzywdzonych osób zrezygnowała z roszczeń, bo nie będzie ich stać na dojazdy do Białegostoku?
Komentarze