Reklama

Historia świetlicy w Osmoli – czyli dlaczego warto być upartym?

Kiedy 6 lat temu sprzedano budynek miejscowej szkoły, sołectwo Osmola postanowiło 1/3 pieniędzy przeznaczyć na remont świetlicy. Pojawiły się wokół tego tematu różne nieporozumienia w relacjach sołectwa z gminą Dziadkowice (pisał o tym Głos Siemiatycz, „Osmola - Kontrowersje wokół starej szkoły”, styczeń 2013).

       Także nie wszyscy mieszkańcy wsi byli przekonani do pomysłu. Słyszało się uwagi typu „Po co? I tak nikt do tej świetlicy nie będzie przychodzić”. Niektórych ostatecznie przekonał argument, że będzie przynajmniej przyzwoite miejsce do urządzania komunii, styp i innych rodzinnych uroczystości. W gronie malkontentów pojawiła się jednak kilkuosobowa grupa mieszkańców, która postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Postawili sobie nie lada wyzwanie – świetlica miała stać się miejscem spotkań, wydarzeń kulturalnych, sportowych, tętnić życiem.

       W pierwszym kroku reaktywowano Ochotniczą Straż Pożarną w Osmoli. Wybrano nowe władze, odmłodzono zespół, poczyniono pierwsze zakupy sprzętu strażackiego. W międzyczasie ukończono remont. Powoli w świetlicy zaczęli pojawiać się ludzie. Najpierw kilka osób, nieśmiało, tylko na chwilę. Z funduszu sołeckiego zakupiono nowe stoły i krzesła, meble do kuchni, stół do ping-ponga i piłkarzyki. W oknach zawisły firanki. Stowarzyszenie „Centrum na Wschodzie” przekazało kominek. Wreszcie odbyło się pierwsze prawdziwe spotkanie integracyjne mieszkańców. Przyszło na nie tylko kilkanaście osób, ale to właśnie wtedy zrodził się pomysł, aby jesienią 2018 r. zorganizować wydarzenie kulturalne w Osmoli, pod hasłem „Wspólnie, wesoło, bezpiecznie”. Ostatni raz takie wydarzenie miało tu miejsce podobno 30 lat temu…, czyli gdy otwierano świetlicę. Zabezpieczono na ten cel środki w funduszu sołeckim i podjęto przygotowania. Zaproszono grupę teatralną seniorów działającą przy GOK-u w Boćkach, której opiekunem artystycznym jest p. Mateusz Sacharzewski. Do grona artystów dołączył także zespół „Polne Maki” z Dołubowa, którgo instruktorką muzyczną jest p. Wioletta Stachowiak. Współorganizatorem spotkania było miejscowe OSP, więc do programu włączono także pogadankę nt. zagrożeń pożarowych w okresie jesienno-zimowym. Na koniec zaplanowano wspólną zabawę taneczną.

Reklama

       Spory niepokój towarzyszył organizatorom do ostatniej chwili przed terminem spotkania, czyli 13 października 2018. Czy mieszkańcy przyjdą? Czy wszystko się uda? Około godz. 19.00 sala wypełniła się po brzegi, trzeba było dostawiać krzesełka. Zaproszeni artyści zapewnili pokaz na bardzo wysokim poziomie. Takiego występu nie powstydziłby się żaden ośrodek kultury, nie tylko na wsi. Mieszkańcy reagowali z entuzjazmem i bawili się niemal do białego rana. W wydarzeniu wzięło udział około 100 osób. Oczywiście wieś liczy dużo więcej mieszkańców. Wierzymy, że pozostali, zachęceni opowieściami sąsiadów, zdecydują się przyjść następnym razem. Sołectwo i OSP Osmola planują bowiem już kolejne spotkania i wydarzenia, w różnej formule. Niektóre jeszcze w tym roku. Skoro udało się ożywić to miejsce, niech już zawsze będzie przestrzenią otwartą dla mieszkańców, artystów, gości. Do zobaczenia w świetlicy w Osmoli!

Reklama

    Katarzyna Kamecka-Lach,  Fot. OSP Osmola

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama