W dniach 22-23 czerwca odbył się XI Zjazd Absolwentów i Wychowanków Liceum Ogólnokształcącego im. KEN, Liceum Handlowego i Technikum w Siemiatyczach, który był jednocześnie okazją do świętowania 75-lecia istnienia szkoły średniej w mieście.
Tradycyjne już, bo organizowane cyklicznie, co 5 lat, spotkania po latach rozpoczęły się w sobotę porannymi nabożeństwami odprawionymi w obrządku prawosławnym (przewodniczył biskup siemiatycki, Warsonofiusz) i katolickim (z udziałem biskupa diecezji drohiczyńskiej, ks. Tadeusza Pikusa). Po nabożeństwach grupa absolwentów wraz z dyrekcją szkoły udała się na cmentarz, gdzie złożono wieńce i zapalono znicze na grobach nauczycieli sprzed lat.
O godz. 10.00 rozpoczęła się rejestracja uczestników zjazdu na placu przed szkołą. W samo południe odbyło się oficjalne otwarcie zjazdu. Okolicznościowe przemówienia wygłosili: dyrektor szkoły, Bożena Krzyżanowska; sprawująca po raz drugi funkcję przewodniczącej zjazdu, emerytowana nauczycielka szkoły oraz jej absolwentka, Grażyna Sidorczuk-Uszyńska; starosta Jan Zalewski; przedstawiciele duchowieństwa. Głos zabierali także absolwenci siemiatyckiego ogólniaka, z sentymentem powracający do czasów swojej młodości i wspominający nazwiska swoich nauczycieli. Kiedy przed mikrofonem pojawił się Borys Mikułowski, matura rocznik 1960, wieloletni pracownik naukowy AGH w Krakowie, i wspomniał m.in. nazwiska takich nauczycieli jak Maria Pasik czy Olga Chodyko, najstarsza część zgormadzonych zareagowała szczerym śmiechem, będącym wyrazem uznania i szacunku dla wspomnianych profesorek, choć obie miały opinię wymagających i siały postrach wśród braci uczniowskiej. „Nie wiem z czego się państwo śmiejecie, ja tam u pani profesor Pasik miałem tylko dostateczny” – mówił z żartem Borys Mikułowski.
Jednym ze stałych elementów programu każdego zjazdu jest odsłonięcie pamiątkowej tablicy. Nie inaczej było tym razem. Tablicę upamiętniającą XI zjazd absolwentów i jubileusz 75-lecia szkoły, zaprojektowaną i wykonaną przez Wieczysława Szuma, ufundowały Zarząd i Rada Powiatu Siemiatyckiego. Pamiątkowe medale, które otrzymali absolwenci, ufundował burmistrz Siemiatycz, Piotr Siniakowicz. Po odsłonięciu tablicy był czas na zwiedzanie szkoły, obiad oraz klasowe spotkania, pełne rozmów i sentymentalnych wspomnień. Wieczorem, o godz. 19.00, w sali gimnastycznej szkoły odbył się bal zjazdowy.
75-letnią historię szkoły tworzy 7238 jej absolwentów, ponad 300 pedagogów, w tym 14 dyrektorów. Ogromna rzesza ludzi, bez których niemożliwe byłyby kolejne lata istnienia placówki, a co za tym idzie kolejne zjazdy. Prawidłowością jednak jest fakt, że zdecydowaną większość obecnych na zjeździe stanowią roczniki najstarsze, 40-50 lat po maturze. Znacznie mniej jest takich, których od matury dzieli 20-30 lat. A zdających ją już w XXI wieku trzeba byłoby szukać ze świecą. Tych najstarszych absolwentów jest coraz mniej, a młodsze roczniki jeszcze nie czują potrzeby uczestnictwa w oficjalnych zjazdach. Możliwe też, że nigdy jej nie poczują, bowiem w dobie dzisiejszej technologii kontakt z kolegami ze szkolnej ławy, dla tych, którzy chcą go mieć, odbywa się przez cały rok. Coraz częściej słyszy się, że kolejne młodsze roczniki, nie czekając do oficjalnych zjazdów, regularnie urządzają spotkania klasowe w swoim gronie. Dlatego zaprzestanie organizacji takich zjazdów zdaje się być tylko kwestią czasu. Potwierdzać to mogą również liczby: zarejestrowanych na część dzienną XI zjazdu było 201 osób (5 lat temu ponad 300), w balu udział wzięło 96 osób.
Ewa Magdalena Iwaniak, fot. emi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze