Biorąc pod uwagę zasięg oraz czas trwania awarii prądu, nie było takiej sytuacji u nas od dziesięcioleci.
W piątek po południu zima nagle pokazała swoje dawno nie widziane oblicze. Duże opady mokrego śniegu spowodowały obciążenia konarów drzew, które z kolei uszkadzały linie energetyczne. Połamanych zostało wiele słupów energetycznych.
Najwięcej takich zdarzeń było w powiecie siemiatyckim i hajnowskim.
W sobotę 2 kwietnia rano prądu nie miało kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców woj. podlaskiego. Poranny pociąg TLK Żubr z Białegostoku do Warszawy, jadący przez Siemiatycze, miał duże późnienie, z powodu drzewa zwalonego na tory w okolicy Nurca Stacji.
Strażacy w ciągu ostatniej doby dziesiątki razy wyjeżdżali do usuwania z jezdni powalonych drzew i konarów.
W Siemiatyczach przywrócono elektryczność nocą z soboty na niedzielę. Całą sobotę i część niedzieli nie działała telewizja oraz internet stacjonarny Dipola. Nie działały też całą sobotę telefony komórkowe, zwłaszcza sieci Orange.
W gminie Mielnik nadal jest problem z elektrycznością, w niektórych miejscowościach powiatu siemiatyckiego prąd ma być dopiero w poniedziałek.
jn
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze