W 2008 roku władze powiatu zapowiadały, że dokończenie budowy segmentu „C” budynku przy Zespole Szkół przy ulicy Kościuszki będzie połączone z gruntowną modernizacją boisk i bieżni lekkoatletycznej LO. Nawierzchnia jednego z boisk z asfaltowej miała być zamieniona na sztuczną trawę, a nowa bieżnia miała być tartanowa, a nie szutrowa.
Kilka dni temu wybrałem się na mały rekonesans, by obejrzeć miejsce, gdzie kilkanaście lat temu miałem możliwość odbywania lekcji wf. Już wtedy stan boisk był zły, a bieżnia była tylko w teorii lekkoatletyczna. Myślałem, że szkoła oprócz ciekawego awersu od strony ulicy Kościuszki posiada zmieniony, odświeżony rewers od strony ulicy Gilewskiego. Jakież było moje rozczarowanie. Główne boisko nie nadaje się do gry w piłkę ręczną czy piłkę nożną. Znajduje się na nim wiele asfaltowych górek. Jeśli na nim odbywają się lekcje wf, to z narażeniem zdrowia uczniów. Bieżnia jak kiedyś zniszczona, jest jeszcze gorzej jak dawniej. Rozbieg do skoku w dal to stara przetarta gumowa bieżnia, a skocznia chyba dawno nie widziała wymiany ziemi na prawdziwy piasek stosowany do uprawiania tego typu sportu. Trybuny to stara betonowa konstrukcja, która już wiele lat temu była zdewastowana. Jedynie stan nawierzchni asfaltowej drugiego z boisk można uznać za dobry, ale czy zamontowane tam stojaki wraz z tablicami do koszykówki są zgodne z przepisami, jeśli chodzi o ich wysokość? Niestety boiska sportowe nie są atutem szkoły uchodzącej za najlepszą w naszym powiecie. Należy uznać, że jak na XXI wiek to stan tego szkolnego stadionu jest mocno archaiczny. Może wybiorą się tam radni powiatowi z komisji oświaty i ci zasiadający w zarządzie powiatu, by naocznie, a nie zza biurka przekonać się o konieczności inwestycji i odpowiedniego zagospodarowania tego miejsca.
Marek Malinowski, Głos Siemiatycz, fot. MM
PS: Latem 2007 roku, świeżo wybrana wtedy dyrektor szkoły powiedziała m.in. w wywiadzie dla Głosu Siemiatycz: „- Jeżeli chodzi o bazę dydaktyczną, to myślę, że takim ważnym zadaniem jest remont obiektów sportowych. (…) W najbliższym czasie trzeba zadbać o boiska”. Widocznie ten „najbliższy czas” nie nadszedł jeszcze, a mamy 2011. /jn/
Komentarze