Reklama

Żadnych pytań i dyskusji

30/11/1999 00:00

Sesja Rady Gminy w Perlejewie 28 grudnia odbyła się w przyśpieszonym tempie. Radni nie zadawali żadnych pytań. Nie było dyskusji ani w sprawie budżetu na 2017 rok, ani innych punktów. Wszyscy głosowali jednakowo „za”.

Dochody budżetu na następny rok wyniosą 9.314.633 zł, z czego 9.252,633 zł to dochody bieżące, a 62.000 zł majątkowe. Wysokość wydatków to suma 9.448.841 zł. Różnica 134.208 zl zostanie pokryta w całości nadwyżką z lat ubiegłych. W budżecie uwzględniono sumę po stronie dochodów 1.000 zł z tytułu wydawania zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych oraz po stronie wydatków 20.000 zł na realizację zadań z programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. 1.000 zł to wydatek dotyczący przeciwdziałania narkomanii (interesujące).

Reklama

Sesja trwałaby pół godziny, gdyby nie wydłużyły jej wystąpienia gości: marszałka województwa, starosty siemiatyckiego i geodety powiatowego.

Marszałek Jerzy Leszczyński, jak powiedział, wpadł tylko na chwilę.

- Przecież wychowałem się na kolonii Perlejewa, więc staram się wam pomagać. Już dużo się udało. Szczególne gdy chodzi o drogi. Największy wniosek, który musi się udać, dotyczy scaleń. Zły wniosek to i wojewoda nie pomoże. Ale tutaj i mieszkańcy muszą wyrazić zgodę. Trwa weryfikacja ofert odnośnie wykonania drogi Ostrożany – Ciechanowiec. Mam nadzieję, że w styczniu zostanie podpisana umowa na wykonawcę, co spowodowałoby oddaniem drogi do użytku w połowie 2018 roku.

Reklama

Słowa marszałka ucieszyły wójta Krzysztofa Radziszewskiego:

- Marszałek to nasz kolega, to ziomal. Trzeba wszystko robić, aby tam (w urzędzie marszałkowskim) był zawsze człowiek od nas.

Starosta Jan Zalewski także wyraził swoje zadowolenie ze spotkania z marszałkiem:

- Dobrze się ustawiłem. Dzięki marszałkowi mamy dobre relacje w województwie. A dzięki wicestaroście tak samo jest ze stroną rządzącą. W sumie potrzeb jest dużo, a mało jest środków na inwestycje. Każda pomoc potrzebna. Szkoda, że ze scaleniami coś się nie sprawdziło na gminie Dziadkowice. Chyba przez zbyt małe zaangażowanie wójta.

Reklama

Marszałek szybko wyjechał, pozostali zostali na spotkanie opłatkowe.

Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siematycz, fot. JP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama