Kilka miesięcy temu temat ten był bardzo na czasie. Burmistrz obiecywał wiele, jednak temat wałęsających się olbrzymów, z owczarkami niemieckimi włącznie, ciągle trwa.
Co zrobił do tej pory burmistrz? Nic! Kilkakrotnie interweniowałem telefonicznie na policję „ratując” dzieci przed olbrzymami. Policja wprost mówi, że to sprawa tylko i wyłącznie burmistrza. Więc po przeczytaniu artykułu w ostatnim Głosie Siemiatycz, ja również mówię wprost, aby burmistrz wysiadł wreszcie ze swojego „służbowego” Nissana i przeszedł się np. po ul. 11 listopada i Tarasach, gdzie mieszkam. I powalczył z psami. Andrzej Nowaczuk
Komentarze