Sławomir Kaliszuk, naczelnik Urzędu Skarbowego w Siemiatyczach, mówi, że siemiatycka skarbówka otrzymuje wiele różnych informacji, w tym donosy i skarg. Skoro ja czegoś nie mam, ty też nie powinieneś mieć. Jeżeli mnie spotkało coś złego, nie pozwolę, by twoje wykroczenie uszło ci płazem.
"Informuję, że Jan Kowalski ma w swoim garażu nielegalny warsztat samochodowy i czerpie z tego tytułu całkiem niezłe dochody, których nie wykazuje - życzliwy podatnik". Taka informacja wystarczy, aby Kowalskim zainteresował się urząd skarbowy. Jeśli donos jest kłamstwem, kończy się na wyjaśnieniach. Jeśli nie jest, urzędnicy przyglądają się Kowalskiemu z większą uwagą.
Sławomir Kaliszuk, naczelnik Urzędu Skarbowego w Siemiatyczach, mówi, że siemiatycka skarbówka otrzymuje wiele różnych informacji, w tym donosy i skargi. Nie każdy donos okazuje się prawdziwy. Czasem nadawca chce złośliwie nasłać na kogoś kontrolę. Nieraz jest niedoinformowany, ale każde ze zgłoszeń urząd skarbowy musi sprawdzić.
Naczelnik Kaliszuk zwraca uwagę na podstawowy aspekt tego tematu - należy rozgraniczyć pojęcia "donos" i "informacja".
- Formalnie te wszystkie donosy nazywamy informacjami obywatelskimi. Pojęcie "donosu" jest bowiem negatywnie postrzegane, bo odnosi się do informacji obywatelskich, przekazywanych w celach niedemokratycznych i w czasach totalitaryzmu. W obecnych czasach wolności i demokracji używamy pojęcia "informacji obywatelskiej" jako informacji w interesie praworządności i sprawiedliwości. Należy też wspomnieć, że informacja obywatelska o popełnieniu przestępstwa jest obowiązkiem każdego obywatela. Coraz więcej listów podpisanych
Liczba takich informacji i zawiadomień, napływających do Urzędu Skarbowego w Siemiatyczach, waha się w ostatnich latach w granicach 30 - 50 rocznie, z nieznaczną tendencją malejącą.
Najczęściej takie informacje napływają do urzędu drogą pocztową. Bywa też, że i telefonicznie. Najmniej oczywiście jest informacji składanych osobiście do specjalnego protokołu przyjęcia. Tendencją świadczącą o wzroście świadomości społeczeństwa na temat przestępstw podatkowych, a przez to i praworządności, jest znaczący wzrost informacji listownych podpisanych. Owszem, anonimy nadal są, ale coraz częściej ludzie podają w listach swoje dane osobowe. Odsetek listów podpisanych w stosunku do anonimów przedstawia się następująco:
- rok 2004: 26% podpisanych, 74% anonimowych,
- rok 2005: 50% podpisanych, 50% anonimowych,
- rok 2006 (I półrocze): 70% podpisanych, 30% anonimowych.
- Stan ten świadczyć może również o zaufaniu, jakim ludzie darzą urząd skarbowy, mimo że w większości przypadków proszą o pozostawienie ich nazwiska do wyłącznej wiadomości urzędu. My tę prośbę spełniamy - mówi naczelnik Kaliszuk.
Zdarza się też, że w takich listach podpis jest nieprawdziwy - nazwisko zmyślone.
- Dla naszego urzędu najistotniejsza jest treść merytoryczna informacji - wyjaśnia naczelnik.
Z zazdrości czy z zemsty?
Rozpatrując takie informacje, pracownicy urzędu skarbowego z łatwością wyczuwają ich podłoże. Mają już w tym doświadczenie. Dotychczasowe informacje dzielą na 3 grupy: pierwsza - podstawą złożenia jest obywatelska postawa składającego i takich jest najwięcej, druga - walka z konkurencją, trzecia - podstawą jest element zemsty. Kto na kim próbuje się zemścić?
- Najczęstsze przypadki to dokuczenie członkowi rodziny lub sąsiadowi, byłemu pracodawcy, niesolidnym wykonawcom itp. - wyjaśnia naczelnik Kaliszuk.
Takie informacje dotyczą nierzetelnego wywiązywania się z obowiązków podatkowych lub w ogóle niewywiązywania się z takiego obowiązku.
- W przeważającej części dotyczą więc tak zwanej szarej i czarnej strefy w działalności gospodarczej. Pokrótce wyjaśnię, że przez szarą strefę rozumiemy obszar, w którym działające podmioty zgłosiły zarówno działalność gospodarczą, jak i obowiązek podatkowy, ale w swojej działalności zaniżają obroty i podatki. Z kolei w czarnej strefie działają te podmioty, które nie zgłosiły prowadzonej działalności gospodarczej i nie płacą podatków - dodaje naczelnik.
W obszarze niezgłoszonej działalności lub zgłoszonej, lecz zaniżającej obroty, było: 2004 - 68% informacji, 2005 - 72%, - I półrocze 2006 - 30%.
W obszarze pracy "na czarno": 2004 - 26% informacji, 2005 - 14%, I półrocze 2006 - 10%.
W obszarze innych informacji podatkowych: 2004 - 6%, ogółu informacji, 2005 - 8%, I półrocze 2006 r. - 60%.
Do obszaru tzw. innych informacji podatkowych zalicza się przede wszystkim informacje dotyczące posiadania, nabywania rzeczy, poziomu życia nieznajdującego pokrycia w przedstawionych źródłach dochodu, niewydawanie i niedrukowanie paragonów z kas fiskalnych, niewydawanie faktur lub zaniżanie wartości na tego typu dokumentach.
Naczelnik siemiatyckiego urzędu skarbowego wyjaśnia, że z tego zestawienia wynika spadkowa tendencja liczebności obszaru szarej i czarnej strefy zarówno w działalności gospodarczej, jak i zarobkowej.
- Świadczy to z jednej strony o wzroście świadomości prawnej i obywatelskiej siemiatyckiego społeczeństwa, o umacnianiu się praworządności i odpowiedzialności, a z drugiej strony jest to efekt realizacji zadań ustawowych przez organ podatkowy. Ważny jest również aspekt zmiany wizerunku urzędu skarbowego wśród ludzi. Mimo wszystko, z punktu widzenia organów podatkowych, szara i czarna strefa są najgroźniejszymi zjawiskami dla realizacji budowy dochodów budżetu państwa - wyjaśnia Sławomir Kaliszuk.
Weryfikacja na początek
Jak urząd skarbowy postępuje z takimi informacjami?
- Do każdej informacji listownej, telefonicznej i osobistej podchodzimy jednakowo. Najpierw poddajemy ją naszej wewnętrznej weryfikacji, potem, jeśli okazje się, że zawartość informacji jest właściwa - przekazujemy właściwemu organowi, najczęściej inspekcji pracy, wydziałowi legalności zatrudnienia, policji. Następnie informacja przydzielana zostaje naszemu konkretnemu urzędnikowi do bardziej szczegółowej weryfikacji. Można też wszystko pozostawić na etapie weryfikacji z braku widocznych przesłanek naruszenia prawa podatkowego, ale do ewentualnego późniejszego wykorzystania. Bywa też, że informacje okazują się bezużyteczne, bez szczegółowych danych merytorycznych i osobowych. Warto dodać, że analizą takich zajmują się u nas pracownicy z dużym doświadczeniem zawodowym - mówi naczelnik Urzędu Skarbowego w Siemiatyczach.
W 2004 roku do kontroli zakwalifikowano 22% informacji, w 2005 roku - 42%. Przekazano innym organom: w 2004 r. - 22%, w 2005 r. - 22%, w I półroczu tego roku - 0%. Zweryfikowano i odłożono do późniejszego rozpatrzenia: 2004 r. - 47%, 2005 r. - 28%. Informacje bezużyteczne wystąpiły tylko w roku 2004 i było ich 9%.
- Na podstawie tych zestawień widoczna jest tendencja trafności informacji lub inaczej wzrostu ich jakości merytorycznej, obywatelskiej. W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim mieszkańcom powiatu siemiatyckiego składającym trafne informacje obywatelskie. Ci wszyscy ludzie stoją na straży praworządności, przede wszystkim podatkowej. Za wszystkie składane informacje serdecznie dziękuję - dodaje Sławomir Kaliszuk.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze