GS Grodzisk jeszcze nie tak dawno tętnił życiem. Mieszkańcy Grodziska mówią, że był potęgą. Teraz pozostało tylko wspomnienie. Każdy napotkany mieszkaniec Grodziska tylko macha ręką i mówi: "Szkoda gadać, pozostały tylko długi. Żal na to patrzeć."
Przed biurowcem i bazą cisza, żywej duszy nie ma. Przed biurem smutno powiewają flagi różnych zakładów produkujących nawozy sztuczne. W biurze zastaliśmy jeszcze kilku pracowników, między innymi księgową i pana Łubę.
Zobowiązania i dłużnicy Od 5 stycznia "GS Grodzisk w upadłości" zarządza syndyk Stanisław Kamiński, który do Grodziska dojeżdża z Białegostoku. - Jak często urzęduje pan tutaj? - Dwa lub trzy razy w tygodniu. Pracy do wykonania dość sporo. Przede wszystkim musze się bardzo dokładnie zapoznać ze stanem dokumentacji majątku byłego GS Grodzisk oraz sytuacją finansową. Jest sporo nie do końca jasnych i zagmatwanych spraw - powiedział syndyk Stanisław Kamiński. Jak widać, wokoło mnie same papierki. - Jakie jest zadłużenie GS? - Spółdzielnia jest winna około 1 mln 800 tys. złotych. Takie mamy zobowiązania. Część z nich uda nam się spłacić po sprzedaży pozostałego majątku. Jednak posiadamy też dłużników i to na ogromne sumy pieniędzy. - Dłużników, którzy nic wam już nie zapłacą. - Z wielu ściągnięcie długu będzie już niemożliwe. Dłużników mamy na grubo ponad milion złotych. Jest kilku, którzy winni są nam bardzo duże pieniądze. Między innymi właściciel firmy "Żerpol" z Siemiatycz, firma pana Wakuluka z Siemiatycz. Podobno właściciel tej firmy gdzieś zniknął. Dłużników jest naprawdę dużo. Część z nich będą ścigali komornicy. - Ile pozostało nieruchomości do sprzedania po byłym GS Grodzisk? - Duża baza, biurowiec oraz kilka sklepów. Szacuję, że wartość pozostałego majątku to około 1 milion 200 tysięcy złotych. Jednak dopiero przetargi pokażą, ile warte są pozostałe nieruchomości. - Zatrudnia pan jeszcze jakiś pracowników? - Dokładnie 8 osób. Jednak wszyscy są już na wypowiedzeniach. Nie mają zapłacone za swoją pracę za okres czterech ostatnich miesięcy. Dlatego muszę jak najszybciej przygotowywać dokumentację pod sprzedaż nieruchomości. Wówczas będziemy posiadali realne pieniądze na wypłaty. W sumie dla wszystkich pracowników GS jest jeszcze winny około 20 tysięcy złotych. - Udziałowcy, czyli rolnicy nie mają co liczyć na pieniądze? - Raczej ich nie zobaczą. Mamy wiele podmiotów, którym GS Grodzisk jest winny pieniądze. Udziałowcy w tej kolejce są praktycznie na samym końcu.
Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze