Reklama

XIX Festiwal w Czeremsze

28/07/2014 20:21

Kolejny, już XIX Festiwal Wielu Kultur i Narodów "Z wiejskiego podwórza" w Czeremsze mamy za sobą. Dla miłośników muzyki folkowej i takiej, dla której inspiracją jest muzyka źródeł, jest to doroczne trzydniowe święto, na które uczestnicy zjeżdżają z różnych stron Polski.

Tegoroczna edycja również nie zawiodła, przeciwnie festiwal staje się coraz bogatszy. W tym roku np. w jego ramach odbył się po raz pierwszy konkurs muzykujących na harmonijkach ustanych. Wymieńmy inne imprezy towarzyszące. Warsztaty: garncarskie, rękodzielnicze, gry na cymbałach, tańców greckich, ukraińskiego śpiewu białego. Wystawy prac Agnieszki Krysiuk (obrazy wykonane ręcznie z płyt winylowych) i grafiki Krzysztofa Gniedziejko. Film Beaty Hyży- Czołpińskiej "Miejsce w raju" i spotkanie z reżyserką, a nawet konkurs Podlaskiej Kuchni Regionalnej.

Reklama

Festiwal w Czeremsze to miejsce gdzie nie usłyszy się tzw. podkładów, playbacków ani muzyki tworzonej na potrzeby wyłącznie komercyjne. Tym razem przez trzy dni mogliśmy słuchać koncertów takich wykonawców jak: Hańba! /Polska/, Voo Voo i Trebunie Tutki /Polska/, Transkapela /Polska/, Kozak System /Ukraina/, The Ukrainians /Wielka Brytania/, Czeremszyna /Polska/, Taraf de Haidouks /Rumunia/, Trio Prusinowski /Polska/ i Klezmafour /Polska/.

Niekwestionowaną gwiazdą tegorocznej edycji była legendarna grupa Taraf de Haidouks z Clejani w Rumunii. Zespół ten koncertował w najsłynniejszych salach koncertowych na całym świecie, ma w dorobku pięć albumów i wziął udział w kilku filmach, m.in. w filmie „Latcho Drom” Toniego Gatlilf’a. Mimo problemów z nagłośnieniem, które psuły część koncertu, brawura i wirtuozeria cygańskich muzykantów – lautarów przezwyciężyła trudności techniczne.

Reklama

Ostatnim, w niedzielny wieczór, był koncert zespołu Klezmafour, który nie dając spocząć ani na chwilę uszom i nogom, był doskonałym zakończeniem festiwalu i jego mocnym akcentem.

Ciekawostka. Co jeszcze różni imprezę w Czeremsze od innych wielu? Otóż w handlu na terenie festiwalu mogą wziąć udział tylko osoby i firmy sprzedające autentyczne rękodzieło ludowe, w tym kulinaria regionalne. W przypadku sprzedaży wyrobów pochodzących z masowej produkcji, w tym chińskich, stoisko zostaje usunięte z terenu imprezy bez zwrotu pieniędzy.

Reklama

Teraz pozostaje tylko czekać na kolejny festiwal za rok.

Jerzy Nowicki, Głos Siemiatycz – Kurier Podlaski, fot EMI

Miejsce zdarzenia mapa Podlasie - Kurier Podlaski
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama