Reklama

Wznowiony proces księdza

02/05/2011 21:11
W piątek, 29 kwietnia w siemiatyckim sądzie wznowiony został proces Sławomira W., który w kwietniu ubiegłego roku będąc nietrzeźwym był sprawcą wypadku ze skutkiem śmiertelnym w miejscowości Malewice, Gm. Dziadkowice. Pozostałe 6 osób - pasażerowie obu aut odnieśli różnego rodzaju obrażenia ciała.
          Przypomnijmy podczas pierwszej rozprawy w grudniu ubiegłego roku na wniosek prokuratora sąd zadecydował o sporządzeniu ekspertyzy dotyczącej tego wypadku przez biegłego sądowego do spraw wypadków drogowych. Taka opinia została opracowana przez białostockiego biegłego Andrzeja Brzeskiego i przekazana sądowi oraz stronom postępowania.
          Nieoficjalnie wiemy, że w ocenie biegłego w dniu wypadku kierujący samochodem Sławomir W. z zakrętu drogi w Malewicach wyjechał z prędkością około 76 km/h. W momencie zderzenia samochód kierowany przez księdza poruszał się z prędkością około 57 km/h. Biegły nie odnalazł na jezdni śladów hamowania samochodu kierowanego przez oskarżonego. Niektórzy poszkodowani twierdzą, że samochód kierowany przez księdza jechał ze znacznie większą prędkością niż wskazana w opinii biegłego, co spowodowało tak tragiczny w skutkach wypadek.
          - Wnoszę o wezwanie w charakterze świadka biegłego, który opracował przedstawioną ekspertyzę - mówi mecenas Mariusz Moczydłowski, pełnomocnik pokrzywdzonej Małgorzaty K. - Opinia zawiera pewne błędy formalne i mamy kilka pytań, które chcielibyśmy zadać biegłemu. Według nas ekspertyza powinna być opracowana w rzetelny sposób. Zauważamy pewne nieścisłości, o które chcemy zapytać świadka.
          - Wysoki sądzie według naszej opinii, sporządzona ekspertyza w zasadzie nic nowego do tej sprawy nie wnosi - mówi Jan Oksentowicz, obrońca oskarżonego. - Nie kwestionujemy winy ze strony oskarżonego. Wnoszę także, by pokrzywdzeni dostarczyli sądowi dokumenty odnośnie tego, czy wystąpili o naprawienie powstałej szkody, czy zostały one naprawione oraz w jakim stopniu.
          - Ja już drugi rok nic nie mogę robić, gdyż cały czas jestem leczony, a mam 6 dzieci na utrzymaniu - mówi pokrzywdzony Zygmunt C. - Ksiądz ma pieniądze na rehabilitację, a mnie kto i za co będzie rehabilitował? Nie wiem, czy państwo, czy ksiądz mi zwróci koszta za rehabilitację itd.
          Sędzia prowadząca proces zadecydowała o przerwaniu rozprawy i wezwaniu na kolejne posiedzenie biegłego Andrzeja Brzeskiego oraz dostarczenie dokumentów żądanych przez obrońcę oskarżonego. Prawdopodobnie proces zostanie wznowiony w drugiej połowie czerwca.

          Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama