19 kwietnia około 7.15 w Siemiatyczach na Wesce (wylot w stronę Warszawy i Lublina), na skutek niebezpiecznego manewru wyprzedzania na podwójnej ciągłej linii, doszło do wypadku. Droga przez blisko 3 godziny była zamknięta.
- 26-letni mieszkaniec Siemiatycz, kierujący seatem toledo, zaczął wyprzedzać kolumnę samochodów jadącą w stronę Lublina. W pewnym momencie zauważył, że jadące jako pierwsze auto zaczęło skręcać w lewo na stację Shell. Z uwagi na dużą prędkość, nie zdążył wyhamować, uderzając w tył skręcającego opla vectry, za kierownicą którego siedział 24-letni mieszkaniec Siemiatycz, który prawdopodobnie nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. To mogło być powodem tego, że musiał być odwieziony do szpitala. Z uwagi na zdarzenie w którym było zagrożenie życia, kierowcy seata zatrzymano prawo jazdy. Obaj uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi - powiedział rzecznik siemiatyckiej policji Grzegorz Gilar.
Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze