29 września ok. 10.00, na skrzyżowaniu ulic Andersa i Wysokiej w Siemiatyczach, terenowe mitsubishi, prowadzone przez mieszkańca Siemiatycz, uderzyło w bok audi, prowadzonego przez 83-letniego mężczyznę.
Audi prawdopodobnie wyjechało z podporządkowanej osiedlowej drogi. Uszkodzone samochody zatrzymały się aż na chodniku. Z pomocą przyjechały 3 karetki, 2 wozy straży pożarnej i policja. Do szpitala trafili pasażerka audi i kierowca mitsubishi. Kierujący audi był zakleszczony w zmiażdżonym samochodzie. Strażacy musieli rozciąć auto, by go wydobyć. Niestety, zmarł.
W czasie akcji ratunkowej dało się zauważyć nieodpowiedzialne zachowanie kierowców, którzy, widząc wypadek, widząc ratowników i ich sprzęt rozłożony na drodze, wjeżdżali między niosących pomoc i jeżdżąc między rozstawionymi gumowymi pachołkami.
Jacek S. Wasilewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze