Jakub Andryszek z siemiatyckiej Cresovii, z dorobkiem 13 goli, przewodzi po jesiennej rundzie rozgrywek w klasyfikacji strzelców piłkarskiej podlaskiej IV ligi.
- Czy to twoja najlepsza runda? - W zasadzie ta runda - mówi Jakub Andryszek - biorąc pod uwagę wyłącznie moją grę, nie różni się od innych sezonów poza lepszą skutecznością. Ale warto też dodać o lepszej grze całego zespołu, bo to też miało wpływ na zdobycie przeze mnie tylu bramek. - Lista napastników w zespole jest krótka. - Dlatego przez większą część rundy graliśmy jednym napastnikiem i to pewnie też przyczyniło się do moich bramkowych zdobyczy. W wielu meczach widać było, że jeden napastnik to za mało. Wyraźnie brakowało Dariusza Milewskiego. Gdyby on był, zapewne te moje bramki rozłożyłyby się na mnie i na niego. - Najważniejszy gol podczas tej rundy? - Myślę, że najważniejszą bramkę w rundzie zdobył Igor Juszczyk w meczu z Pogonią Łapy. Przypomnę, że gol ten padł w ostatniej minucie gry i dzięki zwycięstwu w tym spotkaniu nie straciliśmy kontaktu z czołówka tabeli. Miałem swój udział w tym golu. A jeśli chodzi o mój najważniejszy gol, to trudno powiedzieć, który to był. Uważam, że wszystkie bramki okazały się ważne. - Jak oceniasz jesień w wykonaniu całej drużyny? - To, że rundę zakończyliśmy bez porażki, już o czymś świadczy. Uważam, że sezon był niezły, co jest zasługą nie tylko naszą, ale i trenera. W drużynie grają przede wszystkim zawodnicy z Siemiatycz, a to duży plus. - Kilka sezonów temu zostałeś królem strzelców w okręgówce. Czy teraz celujesz w podobny tytuł? - Wtedy to był dorobek 24 goli. Ciężko będzie go teraz powtórzyć, ale owszem, miałbym z tego powodu satysfakcję. - Tego więc życzę. Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze