Remontowana droga E-19 na odcinku od Siemiatycz do mostu na rzece Bug ma różne szerokości. Szerokość drogi tuż przy wyjeździe z miasta wynosi 9,20 metra. Z kolei już 500 metrów dalej zwęża się do 7,10 metrów.
Jest to dobrze widoczne gołym okiem i powoduje, że nawet kierowcy aut osobowych nagle zaczynają hamować. Kierownik Rejonu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych Oddział w Bielsku Podlaskim, Jan Dawidziuk, zna sytuację. - Nie chcę się na ten temat wypowiadać. Proszę dzwonić do dyrekcji w Białymstoku - odsyła do swoich przełożonych. Czesław Klimowicz z Wydziału Nadzoru GDDKiA w Białymstoku nie widzi problemu. - No cóż ja mam powiedzieć? Taki jest projekt i tak jest to wykonywane. W węższym miejscu są dwa pasy ruchu po 3,5 metra i to wystarczy. Ważne, że kończymy tę drogę. Jutro kładziemy warstwę ścieralną do ronda, potem chcemy zakończyć resztę w tym roku. Należy jednak uważać, poruszając się na tym odcinku drogi. Trudno go bowiem nazwać drogą szybkiego ruchu.
Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Komentarze