17 worków śmieci zebrali wędkarze i sympatycy w trakcie wiosennego sprzątania zalewów i okolicznych terenów. - Sprzątamy dla picu – żartowali młodzi chłopcy, którzy przyszli na apel siemiatyckiego koła PZW. – Posprzątamy, a i tak zaraz inni naśmiecą.
- I w sumie młodzi mają rację – dodawali wędkarze. – Ile by nie sprzątać, to zawsze znajdzie się ktoś, kto papier rzuci, puszkę albo butelkę. Mało tego – worek śmieci przywiezie nad zalew. Tereny siemiatyckich zalewów uczciwie sprzątali: Kamil Bowtruczuk, Grzegorz Kochański, Bartosz Andruszkiewicz, Bartosz Jarocki, Patryk Kurek, Damian Borowski, Małgorzata Czuryło, Jerzy Czekanowski, Piotr Dmitruk, Władysław Małaszkiewicz, Jan Siekierko, Henryk Łazowski, Piotr Konstanciuk, Jan Scaduto, Magdalena Konstanciuk, Andrzej Szyszko, Wiesław Ejsmont, Marek Bogucki, Jerzy Podgórski. Worki na śmieci zapewnił „anonimowy” wędkarz. Gospodarz koła, Jan Siekierko podkreślał, że koło wiele mu zawdzięcza, ten jednak chciał pozostać anonimowym: - Nie robię tego, by o mnie pisać czy mnie chwalić. Mam, więc daję. Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. AK
Komentarze