W tym roku, w dniach 19-21 lipca w niewielkiej Czeremsze położonej tuż przy granicy z Białorusią, w powiecie hajnowskim, odbył się już XXIV Festiwal Wielu Kultur i Narodów „Z wiejskiego podwórza”. Organizatorem festiwalu jest Gminny Ośrodek Kultury w Czeremsze i Stowarzyszenie Miłośników Kultury Ludowej w Czeremsze. Całością dowodzą pomysłodawcy Barbara Kuzub – Samosiuk i Mirosław Samosiuk.
- Kolejne pokolenia na tym festiwalu się wychowały, wyrosły - powiedziała Barbara Kuzub – Samosiuk otwierając tegoroczną edycję „Z wiejskiego podwórza”. - Bardzo się cieszę, że nie zawiedliście, że będzie z nami przez trzy dni.
Festiwal ten, to nie tylko koncerty zespołów z najwyższej półki muzyki folkowej. W tym roku można było zobaczyć i posłuchać kapel z Polski - Summana, Cicha & Spółka, Muzykanci, Stój Katarzyno, Oreada i oczywiście Czeremszyna, która jest gospodarzem festiwalu, z Afryki Mamadou Diabate & Percussion Mania, z Ukrainy Felix Shinder & Diengi Vpered, z Węgier Csángálló, z Rumunii Fanfara Transilvania.
Nie tylko Jarmark Rękodzieła Ludowego i konferansjerka Stanisława Jaskułki. „Z wiejskiego podwórza”, to także konferencja naukowa, wystawy, prezentacje, spotkania autorskie, spektakle, liczne warsztaty ginących rzemiosł, warsztaty śpiewu i tańca. Festiwal Wielu Kultur i Narodów jest okazją do zaprezentowania i skosztowania smakowitego regionalnego jadła, do posłuchania konkursowych koncertów harmonijkarzy ustnych i do zmierzenia się z siłą przyciągania mokrej ziemi kopiąc piłkę w ramach V Turnieju Piłki Błotnej Swamp Football Czeremcha 2019.
Aż tyle w Czeremsze. Od rana do prawie rana, bo po koncertach zespołów na scenę wchodzi DJ Woj z ethno party i zabawa trwa. W tym roku, przebogate działania festiwalowe wyszły nawet poza Czeremchę – można było pojechać nad zalew Repczyce i wrzucać do wody oczyszczające kule bokashi, o co zadbała firma Greenland.
Festiwal Wielu Kultur i Narodów „Z wiejskiego podwórza” jest uważany za najlepszy w kraju. Kto raz przyjechał do Czeremchy na folkowy festiwal, ten będzie chciał jeszcze i jeszcze, bowiem organizatorom udało się nie tylko stworzyć ciekawy i różnorodny program, ale także wykreować niepowtarzalną, ciepłą atmosferę.
Wśród publiczności mieszkańcy różnych części Polski, Europy, ale najwięcej warszawiaków. Wielu z nich od lat korzysta z bezpłatnego pociągu festiwalowego Kolei Mazowieckich z Warszawy Wschodniej do Czeremchy, a po zakończeniu festiwalu – z Czeremchy do Warszawy.
- 24 festiwal zakończony kolejnym sukcesem – podsumowuje Mirosław Samosiuk. Wpływ na to miała publiczność, która jak zwykle pięknie dopisała. Myśmy tylko pokazywali coś dobrego, a publiczność brała tę energię tworząc niesamowitą atmosferę. Oczywiście z Basią przygotowujemy program, misternie układamy plan warsztatów, przygotowujemy turniej piłki błotnej. Pewnie można jeszcze lepiej, ale uważam, że było bardzo fajnie.
Pomysłodawcami festiwalu są Basia Kuzub – Samosiuk i Mirek Samosiuk. Najpierw stworzyli znakomity zespół folkowy „Czeremszyna” bazujący na tradycyjnej muzyce okolic Czeremchy, potem rozkręcili festiwal folkowy, zapraszając do Czeremchy artystów z różnych stron Polski i świata, również Afryki. W ten sposób od 24 lat, na kilka letnich dni, Czeremcha staje się sercem kultury.
- Ludzie przyjeżdżają nie tylko z Polski, ale z całej Europy. Nawiązują się przyjaźnie – zauważa Jerzy Wasiluk, wójt gminy Czeremcha. - Kogo nie spytam, ten mówi, że to najlepszy festiwal folkowy. Cenne jest to, że są osoby, które potrafią mieć w sobie siłę, żeby dwudziesty czwarty raz zorganizować taką fajną imprezę. Wielkie ukłony dla Basi i Mirka.
Krystyna Kościewicz, fot KK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze