Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Siemiatyczach w ostatnią niedzielę, 13 maja, po godz. 18. Na komin niedoszłej ciepłowni, znajdujący się na działce zakupionej przez Pronar, za byłym
Horteksem, weszło dwóch młodych mężczyzn. Komin ma 74 metry wysokości. Wchodzących na budowlę zauważył patrol policji. Byli na kominie kilkadziesiąt minut, nie odzywali się, nie dawali znaku życia. Na miejsce przyjechała jednostka straży oraz załoga karetki. - Krzyczeliśmy do nich, żeby zeszli. Powoli zapadał zmierzch, więc wtedy zejście byłoby bardziej niebezpieczne. Na szczęście udało się ich na to namówić - opowiada st. asp. Romuald Leoniuk z policji. Policja wystąpi z wnioskiem do właściciela placu o właściwe zabezpieczenie wejścia na ten komin.
Komentarze