Reklama

Walka o utrzymanie w IV lidze

Trudno mówić o dobrym początku, jeśli chodzi o pierwsze dwa mecze Cresovii Siemiatycze w rundzie wiosennej IV ligi. Pierwszy to remis 1:1 z Czarnymi Czarna Białostocka, drugi wyjazdowy to dotkliwa porażka 5:0 z Ruchem Wysokie Mazowieckie. Z prezesem Janem Kucą w krótkim wywiadzie rozmawiam przed rozpoczęciem rozgrywek.

       - Czy drużyna jest dobrze przygotowana do rozgrywek w rundzie wiosennej?
       - Tak. Zawsze może być lepiej, natomiast status quo z poprzedniego roku zostało zachowane.
       - Co to znaczy?
       - Finanse i inne sprawy bez zmian. Poza kolejnym osłabieniem się drużyny. Na pewno odszedł Konrad Kryński. Poważną kontuzję ma Michał Nowicki, który nie wiadomo kiedy wróci do gry. To jest zawodnik nie do zastąpienia. Natomiast doszło do nas sześciu młodych chłopaków z Orła Siemiatycze. Gdy przyszli do nas około 2 miesiące temu, nie opuścili ani jednego treningu.
       - Czyli nie będzie takiej sytuacji, jaka była w rundzie jesiennej, że na mecz wyjazdowy łącznie z bramkarzem pojechało tylko 11 piłkarzy?
       - Mam nadzieję że nie. Co innego jest trening, co innego mecz na miejscu, a czym innym wyjazd.
       - A co z drugą drużyną?
       - Przystępuje normalnie do rozgrywek. Zapewne ktoś tam dojdzie, trener (Jarosław Rosłon) kogoś nowego znajdzie. Jaki to będzie poziom, to nie wiadomo. Ważne, że gramy.
       - Zarząd. Nastąpiły jakieś zmiany?
       - Bez zmian. Prezes Jan Kuca, wiceprezes Wojciech Łopaciuk, kierownik Cezary Klimaszewski, trener pierwszej drużyny Wojciech Moczulski, drugiej Jarosław Rosłon.
       - Pojawiły się plotki, że czołowy zawodnik bramkarz Rafał Karolczuk rezygnuje z gry. To prawda?
       - W rundzie wiosennej gra. Co będzie potem to nie wiadomo. On sam pewnie nie wie co będzie dalej.
       - Jak drużyna przepracowała okres zimowy?
       - Normalnie. Tak jak to bywa w klubach z niższych lig. Frekwencja na treningach była zadawalająca. Nie wchodziliśmy na halę, trenowaliśmy w terenie, głównie na bocznym boisku., na Orliku. Główne boisko jest dobrze przygotowane do gry. Tutaj duża zasługa MOSiR-u.
       - Finanse.
       - W niezmienionym stanie. 
       - Więc jaki plan na wiosnę?
       -Nie ukrywam, że chodzi o utrzymanie się w IV lidze.

Jacek Piotrowski, fot. JP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama