Reklama

W Perlejewie wójt ma silną opozycję

05/03/2011 18:59
Polemika między przewodniczącym rady, Jakubem Wierzbickim a wójtem gminy, Krzysztofem Radziszewskim staje się wątkiem numerem jeden na sesjach rady gminy Perlejewo. Tak było i na ostatnich obradach, 27 lutego. Radni skupieni wokół przewodniczącego mają w radzie większość. Stąd czasami trudno cokolwiek przegłosować po myśli wójta czy urzędu.

          Diety
          Pierwsze ścięcie między wójtem a przewodniczącym zdarzyło się przy prawie obniżenia diet. Przewodniczący poinformował nowo wybrane rady sołeckie, że od pierwszej sesji tej kadencji radni za posiedzenia biorą mniej: - Nie przychodzimy na sesje dla pieniędzy. Dzięki temu w budżecie powstały roczne oszczędności kilkunastu tysięcy zł. Obniżyliśmy sobie diety o 25–30%. To była pionierska decyzja, co najmniej na skalę powiatu – mówił przewodniczący Wierzbicki.
          Szybka riposta wójta Radziszewskiego: - To nie kilkanaście tysięcy. Nie przesadzajcie z tymi oszczędnościami. Możecie sobie za to tylko bombonierkę kupić.
          Świetlica w Perlejewie

          Drugi raz wymiana zdań powstała po głosowaniu uchwały dotyczącej zmian w budżecie. Chodziło o świetlicę w Perlejewie, która w pierwotnym projekcie miała być wybudowana w tym roku. Jednak wójt zaproponował dokończenie w przyszłym, stąd proponowane przesunięcia w budżecie kwoty 521.000 zł na inne cele.
          Przewodniczący Wierzbicki: - Chciałbym, aby budowa świetlicy zakończyła się w tym roku. Zakończyć jedno i przejść do następnych zadań.
          Wynik głosowania: 7 za przyjęciem uchwały, 8 przeciw.
          Wójt Radziszewski: - W takim razie nie będzie inwestycji, nie będzie wodociągu (w Pełchu – przyp. red.). Róbcie dalej komedię.
          Przewodniczący Wierzbicki: - To nie komedia. Zajmiemy się tą uchwałą na posiedzeniu komisji gospodarczej. Projekt uchwały dostałem w piątek o godz. 16.00. Radni nie wiedzą o co chodzi. Nie wiedzą nad czym głosują.
          Wójt Radziszewski: - Potrzebne są pieniądze na przetarg. Jak ich nie będzie, to rezygnujemy z inwestycji. Kiedyś komisję dało się zwołać błyskawicznie.
          Przewodniczący Wierzbicki: - Kiedy wójt chce przetarg ogłosić? Jutro? Przedyskutujemy to i wyjaśnimy na komisji. Dyskusja nad budżetem wymaga rozwagi i spokoju.
          Wójt Radziszewski: - Jeśli będziecie przeciwni, mam święty spokój. Będę pracował do 15.30. Może wiceprzewodniczący poprowadzi sesję.
          Skarga

          Radni opozycji po raz kolejny postawili na swoim podczas rozpatrywania skargi na wójta. Przyczyna skargi – brak reakcji ze strony urzędu na prośby mieszkanki, nieudzielanie odpowiedzi i niepodejmowanie decyzji. Problemem był zatarg sąsiedzki w Grannem. Chodziło o składowanie obornika i kukurydzy, co stało się uciążliwe dla otoczenia. Sprawę przyjechał sprawdzić nawet białostocki WIOŚ. Zbadała ją też komisja rewizyjna.
          Wójt Radziszewski: - Pracownik tego nie dopilnował. Nie dziwię się. Jest masa pracy, ogłaszanie i rozstrzyganie przetargów, złe warunki w urzędzie ze względu na remont. Powstało przeoczenie.
          Przewodniczący Wierzbicki: - Moim zdaniem skarga jest zasadna. Przez trzy miesiące trwała bezczynność urzędu. Organ administracji publicznej musi odpowiedzieć i podjąć decyzję. Do dziś tej decyzji nie ma. Trzeba zobowiązać wójta do jej wydania.
          Wynik głosowania: 8 za uznanie skargi za zasadną, 7 – za niezasadną.
          Podwyżki dla wójta nie będzie

          Po raz drugi w tej kadencji padła propozycja podniesienia wynagrodzenia dla wójta. Za pierwszym razem – na sesji inauguracyjnej większość radnych była przeciw. Pozostało na wynagrodzeniu ok. 8.100 zł brutto (tj. ok. 5.000 zł netto). Wynik głosowania podobny – 8 radnych przeciwnych podwyżce, 7 za.
          Pytania do wójta

          Radna Jóźwiak: - Chodzi mi o oświetlenie w Osnówce. Czy jest możliwość przeniesienia jednej lampy na inny słup, by lepiej była oświetlona droga na Osnówkę Wyręby?
          Wójt Radziszewski: - Słup został już przesunięty o 15 metrów. Nie widzę powodów dalszych zmian.
          Przewodniczący Wierzbicki: - Są w gminie osoby wymagające rehabilitacji. Czy jest możliwość wożenia ich volkswagenem pozyskanym z PFRON-u na rehabilitację lub inne potrzeby?
          Wójt Radziszewski: - Jesteśmy w kontakcie z takimi osobami. Już niejednokrotnie je woziliśmy. Nikomu takiej pomocy nie odmawiamy.
          Przybyli na sesję członkowie rad sołeckich powiedzieli, że nie wyjdą zanim nie usłyszą deklaracji w sprawie podjęcia działań odnośnie przywrócenia kursów PKS. Przede wszystkim dla ludzi w podeszłym wieku.
          Wójt Radziszewski: - Obecny prezes PKS to mój były kontrkandydat w wyborach. Człowiek od nas, dlatego powinien pochylić się nad naszą gminą. Przecież kupujemy bilety miesięczne dla uczniów. I mamy jeszcze dawać pieniądze na kursy? Wszyscy chcą pieniędzy od gminy. Wybraliście mnie po to, bym te pieniądze dla gminy pozyskiwał.
          Radna Jóźwiak: - Kiedyś też będziemy starsi. Wynegocjujmy. Starajmy się. Na rondo wójt pieniądze wynegocjował.
          Zdaniem wójta – rozmowy będą. Gmina będzie chciała też zorganizować spotkania w tej sprawie w kilku wsiach.
          - Nie jesteśmy tak daleką gminą. Starsi muszą mieć możliwość dojechania do gminy i powiatu. Skontaktuję się z prezesem i dam znać sołtysom o ewentualnych spotkaniach – podsumował ten wątek wójt Radziszewski.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama