Około 500 osób obu płci i różnego wieku uczestniczyło 16 lutego w VII Siemiatyckim Zlocie Morsów.
Po zbiórce w południe przy hali sportowej przy Świętojańskiej w Siemiatyczach, korowód uczestników przeszedł przez miasto nad siemiatycki zalew.
Na plaży w rozstawionych namiotach można było raczyć się kawą, herbatą, kiełbaską z grilla, słodyczami. Przed wejściem do wody morsy musiały wypełnić „oświadczenie uczestnika – osoby pełnoletniej w sprawie przestrzegania regulaminu oraz zobowiązanie uczestnictwa na własną odpowiedzialność”.
Po przywitaniu przez prezesa siemiatyckich morsów Marcina Egierda, burmistrza Piotra Siniakowicza, prezesa PK Mariusza Pyzowskiego, p.o. dyrektora MOSiR Macieja Goniewicza i rozgrzewce, tłum różnokolorowo ubranych i rozebranych przy muzyce wszedł do wody.
Było mnóstwo zabawy, wspólnych wspólnych zdjęć. Wielu chętnych skorzystało z oferty firmy ATP Sauny Tomasza Pykały. Sauna i beczka z gorącą wodą robiły furorę.
Gorąco dziękowała za zaproszenie przedstawicielka białoruskich morsów z Brześcia. Oprócz gości zza wschodniej granicy i gospodarzy podczas upalnego dnia, bo co to dla morsów kilka stopni plus, zamoczyli się przyjezdni z: Zielonki, Białegostoku, Białej Podlaskiej, Ciechanowca, Łomży, Łosic, Szepietowa, Węgrowa, Wasilkowa, Augustowa, Hajnówki, Bielska Podlaskiego, Ostrołęki, Supraśla, Hodyszewa, Choroszczy, Zambrowa, Czyżewa, Siedlec, Uhowa, Drohiczyna, Wysokiego Mazowieckiego.
Jacek Piotrowski, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko po co tyle alkoholu....jeszcze nic nikomu się nie stało, więc przyzwolenie władz jest...
a kiedy to słynne molo zostanie naprawione? do wakacji bedziemy się przyglądać na te ruine w wodzie? trzeba to albo rozebrać i zostawić samą kładkę albo odbudować, chyba niewiele tego materiału tam potrzeba
Przeczytaj "gościu" artykuł w kurierze to nie będziesz pisał głupot.
Tylko po co tyle alkoholu....jeszcze nic nikomu się nie stało, więc przyzwolenie władz jest...
a kiedy to słynne molo zostanie naprawione? do wakacji bedziemy się przyglądać na te ruine w wodzie? trzeba to albo rozebrać i zostawić samą kładkę albo odbudować, chyba niewiele tego materiału tam potrzeba
Przeczytaj "gościu" artykuł w kurierze to nie będziesz pisał głupot.