Reklama

Urodzeni w Siemiatyczach - Profesor Tadeusz Kłopotowski

W dniu 2 stycznia 1928r. w Siemiatyczach urodził się Tadeusz Kazimierz Kłopotowski. Ojciec jego był kupcem i działaczem samorządowym, tuż przed wybuchem został wojny burmistrzem Wysokiego Litewskiego.

     Tadeusz Kłopotowski szkołę powszechną ukończył w Siedlcach. W 1940r. w Raśnej na Polesiu, k. Wysokiego Litewskiego, pod okupacją sowiecką, wstąpił do podziemnego harcerstwa. W 1944r.  jako 16–letni chłopiec zaciągnął się do oddziału partyzanckiego 30 Poleskiej Dywizji AK maszerującej na pomoc powstańcom warszawskim. W Świdrze k. Warszawy został aresztowany przez  NKWD i osadzony w obozie na Majdanku, skąd udało mu się uciec. Ukrywał się w Siedlcach pod przybranym nazwiskiem „Kłosowski". Uczył się w gimnazjum im. Bolesława Prusa. W 1947r. już pod własnym nazwiskiem otrzymał maturę w liceum w Gliwicach.

     W roku 1952 ukończył Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Warszawie. Od 1963r. do śmierci pracował w Instytucie Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk. W 1972r. otrzymał tytuł profesora. Był autorem wielu prac, wykładowcą zagranicznych uniwersytetów, głównie amerykańskich.

Reklama

     W sierpniu 1980r. był jednym  z inicjatorów wsparcia strajkujących na Wybrzeżu. Został jednym z członków Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność" Regionu Mazowsze. W 1981r. był delegatem na I Zjazd „Solidarności" a następnie został sekretarzem prezydium Zarządu Regionu Mazowsze.  O tym okresie napisał w 2003r. we wspomnieniu o prof. Kłopotowskim opublikowanym w „Gazecie Wyborczej" znany działacz „Solidarności" Henryk Wujec: „Poznałem Go we wrześniu '80, gdy zgłosił się do powstającej "Solidarności" Regionu Mazowsze. Nie jako "doradca", ale do ciężkiej pracy - pomocy powstającym w zakładach Warszawy i województwa organizacjom "Solidarności". Miał bezcenny atut – samochód marki „Volvo". I tak Pan Profesor – kierowca i autorytet – wraz z robotnikami Ursusa, Huty lub FSO jeździł jako Komisja Interwencji „Solidarności" do najbardziej odległych, zapalnych punktów Mazowsza. A tam trzeba było przełamywać opór PZPR, dyrekcji i starych związków, które blokowały powstawanie „Solidarności". To „połączenie" Profesora i  robotników działało niezawodnie. Mówiliśmy wtedy, że zasięg Regionu „Mazowsze" NSZZ „Solidarność" to zasięg samochodu prof. Kłopotowskiego". 

     Jak można przeczytać w notce pośmiertnej zamieszczonej w książce pt.:„ Dlaczego wyszło to nam inaczej– czyli Polska i Solidarność widziana po latach" (Siedlce 2005,  staraniem Fundacji Gazety Podlaskiej im. Prof. T. Kłopotowskiego, red. T. Olko; książka była niezrealizowanym za życia pomysłem profesora, zawiera wypowiedzi działaczy „Solidarności" o tym,  co nam się udało z tych ideałów wprowadzić w życie, a co nie): „Po wprowadzeniu stanu wojennego podjął działalność podziemną pomagając w organizacji struktur podziemnych „Solidarności", głównie na Podlasiu. Nie bacząc na swój cenzus społeczny, jako profesor zwyczajny nie wstydził się pobrudzić sobie rąk farbą drukarską, dowieźć swoim samochodem papier do drukarni czy też rozwieźć wydrukowaną bibułę do skrzynki. Jego dzieckiem była „Gazeta Podlaska", pismo podziemnej „Solidarności" wydawane w Siedlcach. (...).W 1984r. został na krótko aresztowany a następnie amnestionowany.

Reklama

     W 1989r. został wybrany do Senatu z ramienia Komitetu Obywatelskiego w województwie siedleckim. Zasiadał w komisjach senackich m.in. Spraw Zagranicznych i Spraw Emigracji i Polaków za Granicą. Był jednym z założycieli Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" . W pierwszej połowie lat 90. zasiadał w radzie doradczej ds. nauki przy Prezydencie Lechy Wałęsie.

    Po upływie kadencji senatorskiej aktywnie działał   na rzecz Polaków mieszkających na Wschodzie. W 2002r. był inicjatorem powołania w Siedlcach wspomnianej już Fundacji Gazety Podlaskiej, której głównym celem miało być działanie na rzecz upamiętniania historii i dokonań „Solidarności" z lat 1981 – 1989.    

Reklama

 

    Zmarł w Warszawie 9 sierpnia 2003r. W 2011r. prezydent Bronisław Komorowski odznaczył go pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

    MAN

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama